Historie małych w Lidze Mistrzów – Wielkie niespodzianki w Lidze Mistrzów w XXI wieku

Współczesna historia Ligi Mistrzów UEFA to nie tylko dominacja gigantów, ale przede wszystkim dramatyczne historie drużyn, które rzuciły wyzwanie przeznaczeniu. Poniżej przedstawiamy przebieg najbardziej fascynujących kampanii, w których determinacja i boiskowe emocje wzięły górę nad finansowymi rankingami.

​Droga APOEL-u do ćwierćfinału była pełna zwrotów akcji, zaczynając od dramatycznych kwalifikacji, w których bramka Gustavo Manduki w 87. minucie meczu z Wisłą Kraków rzutem na taśmę dała awans do fazy grupowej. Tam Cypryjczycy sensacyjnie wygrali grupę przed Zenitem i Porto, przegrywając tylko jedno spotkanie. Prawdziwa euforia wybuchła jednak w 1/8 finału – po porażce 0-1 w Lyonie, Manduca wyrównał stan dwumeczu w rewanżu, doprowadzając do serii rzutów karnych. W niej bramkarz Dionisis Chiotis obronił strzały Lacazette’a oraz Bastosa, wprowadzając klub do elitarnej ósemki przy ogłuszającym dopingu 22 tysięcy kibiców.

​W ćwierćfinale APOEL trafił na Real Madryt Jose Mourinho. Choć w pierwszym meczu u siebie przez 75 minut utrzymywali bezbramkowy remis, ostatecznie ulegli 0-3. Rewanż na Santiago Bernabéu stał się jednak pięknym pożegnaniem z turniejem – mimo porażki 2-5, bramki Gustavo Manduki i Estebana Solariego strzelone „Królewskim” na ich własnym boisku przeszły do legendy cypryjskiej piłki jako symbol walki do samego końca.

​Ajax Amsterdam (2018/19)

​Kampania Ajaksu to pasmo historycznych zwycięstw na najbardziej prestiżowych stadionach Europy. Po wyjściu z grupy bez porażki, w 1/8 finału zmierzyli się z Realem Madryt. Mimo przegranej 1-2 u siebie, rewanż na Bernabéu stał się popisem Holendrów, którzy wygrali 4-1, a kluczowym momentem była genialna asysta Tadicia po piruecie w środku pola. Kolejną „twierdzę” Ajax zdobył w Turynie – po remisie 1-1 w Amsterdamie, młody kapitan Matthijs de Ligt uderzeniem głową zapewnił wygraną 2-1 nad Juventusem Cristiano Ronaldo, uciszając włoskich kibiców.

​Półfinał z Tottenhamem przyniósł najbardziej bolesny zwrot akcji w historii klubu. Po wygranej 1-0 w Londynie i prowadzeniu 2-0 do przerwy w rewanżu, Ajax wydawał się pewny finału. Jednak hat-trick Lucasa Moury, w tym decydujący gol strzelony w ostatniej minucie doliczonego czasu gry (90+6′), odebrał im marzenia o tytule w najbardziej dramatycznych okolicznościach, jakie widziała Amsterdam Arena.

​Olympique Lyon (2019/20)

​W nietypowym sezonie przerwanym przez pandemię, Lyon przeszedł drogę od outsidera do półfinału, pokonując gigantów w formacie jednego meczu. W 1/8 finału sensacyjnie wyeliminowali Juventus, wygrywając u siebie 1-0 dzięki bramce Lucasa Tousarta i broniąc zaliczki w Turynie mimo porażki 1-2 (awans dzięki bramce wyjazdowej Depaya). Prawdziwy szok nastąpił jednak w Lizbonie, gdzie w ćwierćfinale Lyon zmierzył się z Manchesterem City.

​Mecz z City był popisem skuteczności – Maxwel Cornet otworzył wynik w pierwszej połowie, a po wyrównaniu De Bruyne, rezerwowy Moussa Dembélé zdobył dwie bramki w końcówce spotkania. Wykorzystał on fatalny błąd Edersona oraz niewiarygodne pudło Raheema Sterlinga na pustą bramkę, które przeszło do historii jako jeden z najbardziej niespodziewanych momentów turnieju. Lyon uległ dopiero w półfinale maszynie Hansiego Flicka – Bayernowi Monachium (0-3), kończąc turniej jako największa niespodzianka letniego Final 8.

​Villarreal CF (2021/22)

​Villarreal Unai Emery’ego w drodze do półfinału dokonał niemożliwego, eliminując dwóch faworytów do końcowego triumfu. W 1/8 finału, po remisie 1-1 u siebie z Juventusem, Hiszpanie pojechali do Turynu, gdzie przez 75 minut cierpieli pod presją rywala, by w końcówce wbić trzy bramki w 14 minut i wygrać 3-0. Jeszcze większy opór stawili Bayernowi Monachium – po skromnej wygranej 1-0 w Hiszpanii, rewanż w Monachium był defensywną batalią o przetrwanie.

​W 88. minucie meczu na Allianz Arena, gdy dogrywka wisiała na włosku, Samuel Chukwueze wykończył perfekcyjną kontrę Gerarda Moreno, uciszając 70 tysięcy kibiców i zapewniając Villarrealowi sensacyjny awans do półfinału. W starciu z Liverpoolem o finał, Villarreal potrafił w rewanżu u siebie odrobić dwubramkową stratę w zaledwie 45 minut (do przerwy było 2-0), jednak ostatecznie klasa Anglików w drugiej połowie przeważyła (2-3), kończąc ich heroiczną walkę.

​FK Bodø/Glimt (2025/26)

​Arktyczna przygoda Bodø/Glimt rozpoczęła się od demolki 5-0 nad Sturm Graz w eliminacjach, co było jedynie zapowiedzią tego, co wydarzy się na Aspmyra Stadion. W nowym formacie ligowym Norwegowie stali się postrachem potęg – pokonali u siebie Manchester City 3-1 i Atletico Madryt 2-1, wykorzystując trudne warunki pogodowe i sztuczną nawierzchnię. Prawdziwa bomba wybuchła jednak w barażach o 1/8 finału, gdzie Glimt dwukrotnie ograło Inter Mediolan (3-1 u siebie i 2-1 na San Siro), co uznano za jedną z największych sensacji dekady.

​W 1/8 finału Norwegowie kontynuowali swój sen, rozbijając u siebie Sporting CP 3-0 po golach Feta, Blomberga i Høgha. Jednak rewanż w Lizbonie okazał się brutalnym przebudzeniem – Sporting zdołał odrobić straty, a w dogrywce dobił wycieńczonych Norwegów, wygrywając 5-0. Mimo tak bolesnego odpadnięcia, kibice zapamiętają tę kampanię przez pryzmat zwycięstw nad absolutnym topem europejskiej piłki.

OSTATNIE WPISY

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *