Sensacyjny wieczór w Stambule i ogromny gest tureckich kibiców przed spotkaniem- Liverpool przegrywa z Galatasaray
We wtorkowy wieczór, o godzinie 18:45 rozpoczął się mecz mistrza Turcji z mistrzem Anglii w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów. The Reds nie dowieźli wyniku i będą musieli nadrabiać na Anfield w przyszłym tygodniu.
Jeszcze przed meczem kibice Galatasaray wykonali wzruszający gest. oddali hołd na trybunach zmarłej mamie Victora Osihmena.
Pierwsze sześć minut spotkania przebiegało pod dyktando gości. Piłkarze tureckiego Galatasaray popełniali błędy w defensywie, jednak Liverpool nie potrafił ich wykorzystać. Przy pierwszej ofensywnej akcji gospodarzy wywalczyli oni rzut rożny, po którym Victor Osimhen idealnie zgrał piłkę na głowę Mario Leminy, który otworzył wynik meczu.
Przez następne kilkanaście minut mistrzowie Anglii nie potrafili się przebudzić i poza jednym groźnym strzałem The Reds mieli więcej problemów we własnej szesnastce niż pod bramką rywala. Pierwszą karę indywidualną otrzymał w 33. minucie Milos Kerkez, który został ukarany żółtą kartką za faul na Yilmazie. Do końca pierwszej części spotkania, poza kilkoma groźnymi sytuacjami, niewiele więcej się działo.
W drugą połowę lepiej weszło Galatasaray, tworząc kilka okazji pod bramką Giorgiego Mamardaszwilego. W 60. minucie piłkę do siatki skierował Osimhen, jednak chorągiewka sędziego liniowego powędrowała w górę i Liverpool wznowił grę od rzutu wolnego. Chwilę później, w 64. minucie, Hugo Ekitike miał świetną okazję – wyszedł na czystą pozycję, lecz znakomita interwencja bramkarza i dobra reakcja obrony zapobiegły utracie bramki.
Cztery minuty później, po dośrodkowaniu Dominika Szoboszlaia z rzutu rożnego, piłka trafiła do bramki, jednak w polu karnym doszło do sporego zamieszania i trafienie zostało anulowane z powodu zagrania ręką Ibrahima Konaté. Kilka minut później Szoboszlai ponownie dośrodkowywał, tym razem z rzutu wolnego. Bramkarz Galatasaray źle złapał piłkę, przez co powstała kolejna groźna sytuacja pod bramką zespołu z Turcji.
W ostatniej minucie meczu Szoboszlai uderzył przypadkowo przeciwnika w twarz i otrzymał żółtą kartkę. Mimo przewagi The Reds w statystykach, nie zdołali oni wypracować bramek! Mecz skończył się wynikiem 1:0 i Liverpool postawił się w niekomfortowej sytuacji.
Fot: Opta.
