Mecz Bośnia – Polska (1:0): Bolesna porażka i rozczarowanie w Lidze Narodów

Dzisiejszy mecz Bośnia – Polska zakończył się zwycięstwem gospodarzy 1:0. Reprezentacja Polski, grająca bez pauzującego za kartki Roberta Lewandowskiego. Raziła nieskutecznością i straciła gola z rzutu karnego w samej końcówce spotkania.

Nicola Zalewski

Stawka spotkania i początkowe założenia

Dzisiejsze starcie miało być szansą na umocnienie się w tabeli Ligi Narodów oraz cennym sprawdzianem taktycznym dla naszej kadry. Podopieczni selekcjonera wyszli na murawę stadionu w Zenicy z wyraźnym zamiarem kontrolowania tempa gry. Od pierwszych minut widać było, że Biało-Czerwoni chcą zdominować środek pola. Niestety, dobre chęci szybko zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Gospodarze ustawili się w głębokiej defensywie, zmuszając naszą drużynę do ataku pozycyjnego, który od dłuższego czasu pozostaje słabym punktem polskiej reprezentacji.

Mecz Bośnia – Polska: Przewaga, z której nic nie wynikało

Suche statystyki mogą być bardzo mylące. Mimo że Polacy wyraźnie dominowali w posiadaniu piłki (blisko 60%), w żaden sposób nie potrafili przełożyć tego na realne, bramkowe zagrożenie. W pierwszej połowie gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Biało-Czerwoni oddali łącznie kilkanaście strzałów, z czego zaledwie cztery zmierzały w światło bramki.

Bramkarz rywali nie musiał jednak wykazywać się wybitnymi umiejętnościami, by zachować czyste konto. Bośniacy, mądrze i cierpliwie skupieni na obronie, ze spokojem czekali na błędy naszego zespołu i okazje do szybkich kontrataków. To obnażyło nasz brak kreatywności w kreowaniu sytuacji bramkowych.

Brak lidera i rażąca nieskuteczność w ofensywie

To spotkanie brutalnie pokazało, jak bardzo naszej drużynie brakuje wykończenia akcji w kluczowych momentach. Absencja kapitana, Roberta Lewandowskiego, sprawiła, że gra ofensywna reprezentacji Polski była momentami przeraźliwie wolna i przewidywalna.

Chociaż tacy zawodnicy jak Piotr Zieliński czy Kacper Urbański starali się napędzać ataki i szukać wolnych przestrzeni, stanowczo brakowało ostatniego, prostopadłego podania. Co więcej, liczne dośrodkowania w pole karne lądowały na głowach rosłych obrońców gospodarzy lub mijały adresatów.

Niewidoczni skrzydłowi i błędy w rozegraniu

Warto również obiektywnie, a zarazem krytycznie, ocenić postawę bocznych pomocników. Ich zadaniem miało być rozciąganie gry i tworzenie przewagi w bocznych sektorach boiska. W praktyce jednak większość pojedynków jeden na jeden kończyła się stratą piłki. Z kolei środkowi pomocnicy zbyt często decydowali się na bezpieczne podania do tyłu, zamiast podjąć ryzyko otwierającego zagrania do napastników.

Decydujący rzut karny pogrążył Biało-Czerwonych

Kiedy wydawało się, że mecz Bośnia – Polska ostatecznie zakończy się bezbramkowym remisem, doszło do fatalnego błędu w defensywie. W 83. minucie polska obrona zaspała przy jednym z nielicznych zrywów gospodarzy. Jan Bednarek dopuścił się spóźnionego i niepotrzebnego faulu we własnym polu karnym, za co został ukarany żółtą kartką.

Sędzia główny, po szybkiej weryfikacji sytuacji na monitorze VAR, nie miał najmniejszych wątpliwości i podyktował rzut karny. Chwilę później, w 84. minucie, Ivan Bašić pewnym i mocnym strzałem pokonał Marcina Bułkę. Ten jeden, niefortunny moment dekoncentracji całkowicie odmienił losy widowiska i przekreślił wysiłek włożony w resztę spotkania.

Spóźniona reakcja z ławki rezerwowych

Osobny akapit krytyki należy poświęcić zarządzaniu meczem z ławki trenerskiej. Po stracie bramki polska drużyna miała jeszcze niemal 10 minut (wliczając czas doliczony) na odrobienie strat. Niestety, zmiany personalne i taktyczne okazały się spóźnione i niewiele wniosły. Wprowadzeni rezerwowi nie potrafili podnieść dynamiki, a chaotyczne, rozpaczliwe wstrzeliwanie piłki w pole karne przypominało akt desperacji, a nie zaplanowaną pogoń za wynikiem.

Oceny zawodników wg. naszej redakcji (skala 1-10)

Marcin Bułka – 6
Matty Cash – 6
Jan Bednarek – 4
Jakub Kiwior – 5
Przemysław Frankowski – 6
Wiktor Nowak – 7
Karol Świderski – 4
Sebastian Szymański – 5
Piotr Zieliński – 6
Nicola Zalewski – 6
Mateusz Żukowski – 4

Rezerwowi:
Marcel Reguła 63′ – 6
Norbert Wojtuszek 63′ – 4
Kacper Urbański 89′ – grał zbyt krótko, żeby go ocenić.
Oskar Pietuszewski 89′ – grał zbyt krótko, żeby go ocenić.

fot. gł.: PAP/Leszek Szymański
fot. 2: Reuters

CZYTAJ TAKŻE...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *