W Szczecinie na remis. Pogoń Szczecin – Wisła Płock [RELACJA]

Szczecin był ostatnią areną już siódmych zmagań kolejki PKO BP Ekstraklasy, gdzie miejscowa Pogoń podejmowała Wisłę Płock – obecnie 16. drużynę ligi. Wczorajszy mecz mogłem obejrzeć dzięki uzyskanej akredytacji od biura prasowego klubu, za co bardzo serdecznie dziękuję.

W ostatnim czasie obie drużyny prezentowały się nie najlepiej – Pogoń nie wygrała ostatnich 2 meczów w lidze, dodatkowo przegrywając w Pucharze Polski na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 2:1, natomiast Wisła Płock nie wygrała ostatnich 4 spotkań, z czego 3 z rzędu przegrali, ale na osłodę wygrali w krajowym pucharze z III-ligowym Wikędem Luzino 2:3, gdzie obecnie czekają na rywala w 1/16 finału pucharu.

Na sam mecz przybyło 12191 widzów, co jak na poniedziałkowy wieczór i zamkniętą część sektorów podczas tego spotkania jest dobrym wynikiem.

Pierwsza połowa


Na początku spotkania Pogoń chciała zbudować przewagę w posiadaniu piłki, natomiast było blisko straty bramki już w 3 minucie spotkania po błędzie Lukasa Willena, które wykorzystał Jorge Jimenez, odbierając piłkę, po czym szybko zareagował Benjamin Mendy, gdzie wybił piłkę na aut na rzut rożny dla Wisły Płock, którego nie wykorzystali.

9 minuta spotkania mogła dać bramkę „Nafciarzom”, po błędzie bramkarza Pogoni – Valentina Cojocaru, gdzie zabrał piłkę jeden z piłkarzy Wisły, po czym wpadła pod nogi Jimeneza, natomiast rumuński bramkarz tym razem przytomnie obronił sam strzał Hiszpana.

Portowcy nie zamierzali odpuścić i zaczęli pchać swoją akcję do przodu. W 11 minucie pomimo składnej akcji, piłka po strzale niewiele minęła słupek, a strzelał Darko Churlinov.

Pomimo sporego posiadania piłki przez Pogoń, Wisła dopuszczała sobie do okazji, gdzie w 15 minucie byli blisko bramki, ale Patryk Kun huknął nad poprzeczką.

W 24 minucie „Granatowo-Bordowi” mieli dogodną sytuację, w której strzelał Paul Mukairu. Rafał Leszczyński wybronił strzał, ale na dobitkę Darko Churlinova nie miał już szans. Na nic się to zdało, gdyż przy Macedończyku odgwizdano pozycję spaloną.

Od tej pory piłkarze Pogoni przeważali w grze, doprowadzając do wielu akcji podbramkowych – w 27 minucie skiksował Churlinov, a w 32 minucie Jan Biegański trafił obok bramki Nafciarzy.

34 minuta i bardzo składna akcja Portowców, gdzie Darko Churlinov strzelał, ale strzał został zablokowany. Natomiast czekał przed polem karnym Biegański, który huknął z woleja, ale jeszcze lepszą interwencją popisał się Leszczyński broniąc ten strzał.

37 minuta – aut pod polem karnym dla Pogoni, dochodzi do zamieszania, które chciał wykorzystać Dimitrios Keramitsis, ale trafił tylko w słupek.

Płocczanie szukali szansy na zbudowanie akcji i się im nadarzyło w 41 minucie spotkania. Celny strzał zza pola karnego oddał Sidnei Tavares, ale spokojnie wybronił to Cojocaru.

Druga połowa

Układ sił był w zasadzie bez zmian, Pogoń miała sporą przewagę w posiadaniu piłki, co przekładało się na akcje w meczu. Pokazali to w 50 minucie, gdzie Churlinov dośrodkowywał w pobliże bramki, natomiast czujny był Leszczyński i oddalił zagrożenie.


Co się odwlecze, to nie uciecze – Pogoń wykreowała dwie akcje, gdzie defensorzy Wisły Płock skutecznie blokowali strzały, ale to Jan Biegański idealnie znalazł miejsce do strzału w polu karnym, strzelając w samo okienko, doprowadzając Dumę Pomorza do prowadzenia w tym spotkaniu.

60 minuta – rzut wolny dla Wisły Płock, dośrodkowywał Adam Radwański, po czym doszło do potężnego zamieszania w polu karnym, które skrzętnie wykorzystał Marcus Sange i doszło do wyrównania stanu tej rywalizacji.

Po tej bramce „Nafciarze” podbudowali się i zaczęli dogryzać „Portowcom”, gdzie w 65 minucie Gallapeni próbował dograć piłkę do środka pola karnego, ale Keramitsis zdążył z zablokowaniem podania i wybił na rzut rożny, z którego nic nie wynikło.

Pogoń próbowała jeszcze naciskać na rywala, gdzie próbowali w 80 minucie Jean-Pierre Nsame, a w tym samym czasie z rzutu rożnego Acosta spudłował po strzale głową.

Jeszcze w doliczonym czasie „Granatowo-Bordowi” byli bardzo blisko bramki, po rzucie wolnym. Patryk Dziczek dośrodkowywał w pole karne, gdzie swoje miejsce znalazł Paul Mukairu, ale skończyło się tylko na słupku, a dodatkowo jeszcze był na pozycji spalonej.

Wynik 1:1 nie satysfakcjonował jakiejkolwiek z drużyn, którzy szukali przełamania w lidze. Pogoń zajmuje obecnie 8 miejsce z dorobkiem 9pkt po 6 meczach, a Wisła 16 miejsce z 5pkt również po 6 meczach, co daje „Nafciarzom” obecnie strefę spadkową.

Konferencja prasowa

Na konferencji byli obecni Adam Majewski oraz Oscar Garcia, trenerzy kolejno Wisły Płock i Pogoni Szczecin. Udało mi się zadać pytania do obu trenerów, gdzie do Adama Majewskiego zapytałem o to co się najbardziej podobało w drużynie z gry jego podopiecznych i czy widzi poprawę w stosunku do poprzednich spotkań. Natomiast do Oscara Garcii padło pytanie o nowy nabytek Pogoni – Jordiego Sancheza, czy był inicjatorem tego transferu.

Odpowiedzi na te pytania, znajdziecie na Naszym tik-toku @zfutbolem, do którego bardzo serdecznie zachęcam, gdyż wrzucamy tam newsy ze świata piłki nożnej, jak i relacje z meczu czy pytania, które zadajemy na konferencjach prasowych.

Dziękuję za dotrwanie do końca tej relacji!

fot. PAP

CZYTAJ TAKŻE...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *