Karol Borys wraca do Śląska! Transfer na finiszu okienka [SZCZEGÓŁY]
To był prawdziwy wyścig z czasem. Na chwilę przed zamknięciem letniego okienka transferowego, dokładnie o 23:44 w ramach tzw. „Deadline Day”, Śląsk Wrocław potwierdził transfer. Karol Borys, jeden z największych talentów w historii klubowej akademii oficjalnie wraca na Tarczyński Arena. 19-letni pomocnik związał się z wrocławskim klubem 3-letnim kontraktem.
Zderzenie z Zachodem. Dlaczego Belgia nie wypaliła?
Karol Borys opuszczał PKO BP Ekstraklasę na początku 2024 roku jako nadzieja polskiej piłki. Śląsk zarobił na ówczesnym nastolatku aż 2 miliony euro, a zawodnik przeniósł się do belgijskiego KVC Westerlo. Rzeczywistość w Jupiler Pro League okazała się niestety niezwykle brutalna.
Młody rozgrywający w nowym otoczeniu rozegrał zaledwie pięć spotkań. W poszukiwaniu cennych minut, które w tym wieku są absolutnie kluczowe, udał się na wypożyczenie do słoweńskiego NK Maribor. Tam radził sobie znacznie lepiej – zanotował 32 występy we wszystkich rozgrywkach, notując 2 gole i 2 asysty. Niestety po powrocie z wypożyczenia obecny trener KVC Westerlo – Issame Charaï nie widział miejsca dla Polaka w swojej drużynie.
Finansowe kulisy powrotu. Ile Śląsk zapłacił za Borysa?
Dyrektor sportowy Śląska, Rafał Grodzicki, rozegrał ten transfer perfekcyjnie. Dwa lata temu klub zainkasował za pomocnika 2 miliony euro. Pozyskanie go teraz na zasadzie bezpłatnego transferu trzeba uznać za kapitalny ruch. Borys złożył podpis pod umową, która zatrzyma go we Wrocławiu do końca czerwca 2029 roku.
Karola kibicom Śląska nie trzeba przedstawiać. To w końcu jedna z perełek naszej Akademii. Czasami jednak z różnych względów kariera za granicą nie układa się po myśli piłkarza – tłumaczy transfer Rafał Grodzicki, cytowany przez oficjalną stronę klubu. – Jest naszym wychowankiem i chcemy mu pomóc po trudnym okresie. Borys wraca do nas jako zawodnik dojrzalszy i o wiele bardziej doświadczony, który chce coś udowodnić zarówno sobie, jak i kibicom.
Chłopak z Akademii wraca pomóc drużynie Ante Šimundžy
Dla kibiców Śląska ten transfer ma wymiar wysoce sentymentalny. Karol Borys to chłopak z regionu, który do akademii WKS-u trafił już jako siedmiolatek. Zadebiutował w Ekstraklasie mając zaledwie 15 lat, 7 miesięcy i 23 dni. Dzięki tak wczesnemu debiutowi pomocnik pobił klubowy rekord i zapisał się na 8. miejscu w klasyfikacji najmłodszych debiutantów w historii Ekstraklasy.
Jak swój powrót komentuje sam zainteresowany?
„Przez te dwa i pół roku wiele się zmieniło. Zmieniłem się ja, zmieniła się Ekstraklasa, zmienił się Śląsk. Chciałbym teraz stanowić ważną część drużyny. Cieszę się, że wracam do klubu, który mnie wychował” – zadeklarował Borys chwilę po ogłoszeniu transferu.
