Alex Haditaghi i jego ocena pierwszego roku w Pogoni Szczecin
Jutro mija dokładnie rok, od kiedy Alex Haditaghi został oficjalnie właścicielem Pogoni Szczecin, gdy jak to opisano w oświadczeniu o przejęciu klubu jako hitowy film niż transakcję zakupu klubu piłkarskiego. Same przymiarki do klubu, zaczęły się już o wiele wcześniej, bo już w listopadzie 2023 roku.
Początek sagi
Właśnie we wcześniej wspomnianym listopadzie 2023 roku kanadyjski biznesmen irańskiego pochodzenia skontaktował się z ówczesnym prezesem Pogoni Jarosławem Mroczkiem w celu negocjacji sprzedaży klubu, gdyż Pogoń była już wystawiona na sprzedaż od paru miesięcy. Wówczas po 3 tygodniach negocjacji rozmowy spełzły na niczym, gdyż jeden z pożyczkodawców Portowców nie zgodził się na zrzeczenie się z kontroli nad klubem. Temat upadł, ale po 1,5 miesiącach znalazł się nowy inwestor – Nilo Effori. Brazyliczyk zakupił udziały w klubie i przejął stery właściciela zespołu. Niestety to był początek ogromnych problemów. Narastające długi, które wynosiły ok. 70mln złotych, „wysypanie się” głównego inwestora spowodowały, że klub był na krawędzi bankructwa. Były także wątpliwości czy mecz Pogoni Szczecin z Cracovią, który miał się rozegrać 14 marca 2024 roku się w ogóle odbędzie. Wtedy to Alex Haditaghi przejął inicjatywę i ogłosił na swoim Twitterze propozycję przejęcia klubu. Pełną treść znajdziecie poniżej
An Open and Transparent Offer to Buy Pogoń Szczecin!
— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) March 12, 2025
Over the past week, I have been heartened by more than 900+ messages from fans, supporters, and devotees of Pogoń Szczecin, all expressing a deep connection to this club and urging me to reevaluate my withdrawal from acquiring…
Przejęcie klubu
Podczas spotkania w Warszawie pomiędzy Alexem Haditaghim, Nilo Efforim oraz Jarosławem Mroczkiem uzgodniono transakcję sprzedaży klubu, który określono w oświadczeniu jak hitowy film, o którym wspominałem we wstępie tego artykułu. Na szczęście dla kibiców Dumy Pomorza mecz z Cracovią mógł się odbyć i koniec końców to Pogoń wyszła z tego zwycięsko wygrywając nad swoim odwiecznym rywalem aż 5:2, robiąc prezent dla nowego właściciela klubu, jak i własnych kibiców, dla których mecze z Cracovią to jest świętość.
Zmiany, zmiany, zmiany…
Tego wątku nie da się ominąć, gdyż doszło do zmian w zasadzie w każdej sekcji związanej z klubem, po dyrektora sportowego, ds. finansowych i tak dalej. Pokrótce jedynie można powiedzieć, że Alex Haditaghi pomimo bycia właścicielem klubu, zbudował zaplecze, gdzie jedyną funkcję jaką miał to bycie właścicielem i prezesem Pogoni Szczecin. Natomiast bezpośrednio ze Szczecina wszystko nadzorował Tan Kesler, który został wiceprezesem klubu i miał za zadanie zajmować się męską oraz żeńską drużyną. W przeciągu roku jego prezesury udało się spłacić wszystkie długi Pogoni, czyli w sumie ok. 70mln, do których można zaliczyć m.in. spłatę pożyczki od byłego już sponsora Pogoni Fabryki Papieru „Kaczory” warte ok. 5mln złotych oraz zapłacić Bałtykowi Koszalin 500 tysięcy Euro ze sprzedaży za Kacpra Kozłowskiego, gdy ten odszedł do Brighton w 2022 roku. Zimą doszło także do transferów do zarządu klubu. Dyrektorem sportowym został Okan Özkan, który w przeszłości pracował w Fenerbahce. Ziemowit Deptuła został dyrektorem operacyjnym, gdzie wcześniej zasiadał w zarządach Lechii Gdańsk oraz Jagiellonii Białystok. Również pozyskano skautów, m.in. Olivera Nerenta, który dał się poznać na X’ie (były Twitter) prowadząc analizy poszczególnych piłkarzy Pogoni w danym meczu.
Transfery
Jest to wątek bardzo obszerny i bez którego nie da się przejść obojętnie. W trakcie roku doszło łącznie 16 transferów przychodzących (nie wliczając przenosin z rezerw klubu lub drużyny CLJ) oraz 13 wychodzących. Najgoręcej było latem, gdy zostali sprowadzeni Jose Pozo, Musa Juwara, Rajmund Molnár, Marian Huja, Mor Ndiaye, Sam Greenwood, Paul Mukairu, Hussein Ali oraz Benjamin Mendy. Pokładano w nich spore nadzieje, zwłaszcza że kibice Pogoni są spragnieni zwycięstw, sukcesów oraz utrzymania się w czołówce Ekstraklasy. Niestety rzeczywistość przerosła oczekiwania. Można by było spokojnie wymieniać każdego z nich co na plus, a co na minus dają swoją grą w Dumie Pomorza. Natomiast nie skupiamy się na zawodnikach, a samych działaniach Alexa Haditaghiego z Tanem Keslerem. W trakcie rundy doszło także do zmiany trenera. Roberta Kolendowicza zwolnionego po meczu z Koroną Kielce w rundzie jesiennej, zamienił Thomas Thomasberg. Duński trener z mocnym CV jak na polskie realia, który stara się do teraz uporać z ustawieniami taktycznymi. Ze swojego charakterystycznego stylu formacją 4-4-2 zamienił na 4-2-3-1, w którym Pogoń czuje się najlepiej. Tylko czy są tego efekty? Częściowo tak, gdyż udało się wygrać 3 mecze z rzędu (Arka, Górnik, Widzew), natomiast w tabeli odbijają się od dna, gdzie zaczęli obecną rundę wiosenną od 14 miejsca, mimo że wszyscy wiemy jaki jest obecny sezon Ekstraklasy, nie można brać wszystkiego za pewnik.
Zimą doszło do 6 transferów – Angielski, Acosta, Čuić, Agger, Brzyski oraz Szalai na zasadzie wypożyczenia z Hoffenheim. Co do ruchów można jak na razie wstępnie powiedzieć, że Acosta oraz Szalai najbardziej pozytywnie wyszli na tym, którzy wnoszą poziom do gry Portowców i są jednymi z kluczowych graczy na boisku. Karol Angielski do tej pory trafił jedną bramkę z Widzewem Łódź, natomiast Čuić, Agger i Brzyski jak na razie oswajają się z klubem, także potrzebujemy jeszcze czasu, aby ich ocenić na dłuższą metę. Natomiast trzeba też wspomnieć o Patryku Dziczku, który już podpisał kontrakt z Pogonią, ale obowiązujący od 1 lipca. Obecny jeszcze gracz Piasta Gliwice może godnie zastąpić Fredrika Ulvestada, któremu kończy się kontrakt z klubem w tym roku i jest łączony z Aalesunds, o którym informował już Paweł Gołaszewski z portalu piłkanożna.pl
Kontrowersje
Niestety, ale kontrowersji, o których mówiło się w środowisku piłkarskim o Alexie jest sporo. Pierwszą aferą jaka była z nim związana była… z dystrybucją biletów na sektory Pogoni na ostatni finał Pucharu Polski z Legią Warszawa. Doszło do konfliktu pomiędzy nim a Stowarzyszeniem Kibiców Pogoni Szczecin „Portowcy”, gdzie przez prawie tydzień czasu szukali pewnego rozwiązania, przy okazji prowadząc wojnę w social mediach. Alex robił to przez swój profil na X’ie, natomiast SKPS Portowcy przez swój profil na Facebooku. Koniec końców udało się dojść do porozumienia i odbyła się sprzedaż biletów. Tutaj też się nie obyło bez kontrowersji, gdyż do pakietu, który kosztował 250zł, gdzie znajdowały się bilety na mecz, okolicznościowa koszulka oraz szalik, drugie tyle można było wykorzystać na karnet na sezon 2025/26, co dawało równowartość 500zł. Niestety co do tego ostatniego nie dało się obejść, przez co wyjazd dla prawie 10 tysięcy osób musiał się odbić mocno po kosztach.
Relacje Alexa Haditaghiego z Cracovią nie należą do kategorii przyjemnych. Już w sierpniu podczas podcastu dla portalu pogonsportnet.pl powiedział, że „ma dobre relacje ze wszystkimi klubami z Ekstraklasy, poza Cracovią”, co u kibiców Pasów wywołało falę oburzenia, memów oraz wyzwisk w stronę właściciela Pogoni, jak i samego klubu, gdyż przypomnę po raz kolejny, że oba kluby mają ze sobą od ponad 30 lat odwieczną kosę, zwłaszcza na podłożu kibicowskim. Mecz Pogoni z Cracovią, który się odbył 25 października 2025 roku na Stadionie Miejskim im. Floriana Krygiera w Szczecinie był apogeum konfliktu, czy to u władz, czy też wśród kibiców obu drużyn. Sam mecz skończył się wynikiem 2:1 dla Dumy Pomorza, natomiast saga związana z sytuacją w loży honorowej trwała dalej, czego efektem były oświadczenia obu klubów, do których wstawiam odnośniki
Prezentujemy oświadczenie Pogoni Szczecin w odpowiedzi na oświadczenie KS Cracovia ws. wydarzeń podczas sobotniego meczu w Szczecinie.
— Pogoń Szczecin (@PogonSzczecin) October 27, 2025
👉 https://t.co/NbIsOJUwQs pic.twitter.com/YXMMpn6yw5
Oficjalne stanowisko KS Cracovia SA w sprawie wpisu zamieszczonego przez prezesa Pogoni Szczecin Alexa Haditaghiego dotyczącego domniemanego zachowania pracowników Cracovii w trakcie wczorajszego meczu w Szczecinie. pic.twitter.com/MtwZhkw4yB
— CRACOVIA (@KSCracoviaSA) October 26, 2025
Najświeższym tematem, jakim obecnie się mierzy obecnie prezes Pogoni są batalie sądowe, jak to ujął w swoim oświadczeniu „z podmiotami, które zaszkodziły klubowi w przeszłości”. Jednym z nich jest spółka EPA Omnia, czyli były główny udziałowca Pogoni Szczecin. Spółka ta skierowała łącznie 5 pozwów przeciwko klubowi, w którym mowa jest o długach za usługi księgowe, kadrowe, informatyczne oraz niespłaconej pożyczki, co daje łączną kwotę niewiele ponad 1 miliona złotych. Alex Haditaghi twierdzi, że wszystkie długi, które były zostały spłacone, natomiast sam domaga się pytań w celu „transparentności dla kibiców”, aby wszyscy mogli się dowiedzieć w czym tkwi problem. Obecny właściciel Pogoni również zasugerował, że nie wszystkie elementy współpracy z firmą byłego właściciela działały, tak jak powinny. Dziennikarz pogonsportnet.pl Daniel Trzepacz w swoim niedawnym artykule na ten temat rozwinął ten temat dot. samego finansowania klubu przez poprzednich właścicieli, pytają prezesa EPA Omnia jak i samego byłego prezesa Pogoni Jarosława Mroczka. Na finał tej batalii trzeba będzie jeszcze poczekać, gdyż skończy się ona w sądzie.
Podsumowanie
Jest to postać niezwykle barwna patrząc na polskie realia. Można śmiało stwierdzić, że albo się go kocha, albo nienawidzi, w zależności od sympatii klubowych, jak i w samej Pogoni jest tematem „rzeką”. Jedno jest pewne, że za wyciągnięcie klubu z 70 milionowego długu wraz z „pakowaniem” funduszy w akcje klubu z własnej kieszeni w przeciągu zaledwie jednego roku jest bardzo godnym podziwu osiągnięciem. Co do transferów można mówić wiele, natomiast zmiany, które nastąpiły w Pogoni, będzie można na spokojnie ocenić po sezonie, do którego będę się przymierzał wraz z oceną całego zespołu Pogoni Szczecin pod koniec maja.
Przyznam się szczerze, że to jest w mojej ocenie drugi taki przypadek, że właściciel klubu jest otwarty na swoich mediach społecznościowych, gdy na przykładzie Legii, Lecha czy Widzewa widzimy, że właściciele tych klubów udzielają wyłącznie wywiadów. Alex Haditaghi natomiast udziela się często wstawiając tweety, gdzie odpowiada na pytania lub opinie kibiców, a także pod artykułami danych mediów, najczęściej na Weszło, z którymi doszlo wcześniej do niemałej sprzeczki, natomiast te zaszłości zostały już zażegnane. Jest otwarty, także na wywiady i mogliśmy go już oglądać w programach w Meczykach, gdzie komentował dane wydarzenia w piłce oraz odpowiadał na pytania dziennikarzy.
Jeżeli można by było dać ocenę Alexowi Haditaghiemu za rok jego prezesury, oceniłbym ją na 7/10. Mimo wielu kontrowersji związanych z właścicielem Portowców, o których wspomniałem już wcześniej, jest pewnym gwarantem spokoju i stabilizacji w klubie, gdzie jest pewność, że klub utrzyma się finansowo. Czy uda się za jego kadencji zdobyć pierwszy puchar dla Pogoni? Pożyjemy zobaczymy. Jedno jest pewne, że kibice Pogoni nie mają nudy z obecnym właścicielem i mamy nadzieję, że wszystko będzie szło w dobrym kierunku.
