Osąd bohatera – VfL Wolfsburg
VfL Wolfsburg kojarzony jest przez wielu fanów piłki nożnej w Europie m.in ze zdobycia mistrzostwa w 08/09, świetnej kampanii 14/15 w Bundeslidze czy wyprowadzeniu wielu przyszłych gwiazd takich jak: Kevin De Bruyne, Diego, Edin Dzeko, Julian Draxler czy Ivan Perisić. Jednak obecnie ten klub w żadnej sposób nie przypomina tego czym zachwycał jeszcze pare lat temu.
Obecnie grają tam zawodnicy dosyć przeciętni jak na realia Bundesligi i mało wyróżniający w niemieckiej elicie. Nie powinna być to drużyna najsłabsza w stawce, ale jest to zespół średni i nieaspirujący do większych rzeczy niż środek tabeli niemieckiej ekstraklasy. Chociaż do tego też sporo brakuje. W poprzednich latach ekipa z miasta Volfswagena nie umiała wnieść się na wyżyny możliwości i była raczej ekipą środka stawki. Jednak w tym sezonie kibice Wilków na pewno chcieliby takiego scenariusza gdzie nie muszą bać się o ligowy byt.
Obecnie VfL Wolfsburg zajmuje 17 miejsce w tabeli i ma 21 punktów po 29 kolejkach mając 4 punkty straty do miejsca barażowego, a aż 8 punktów straty do 15 miejsca, które daje utrzymanie. Są także najgorszą obroną w całej lidze mając stracone 65 goli. Co można powiedzieć o tej ekipie to brak stabilności klub ma już 4 trenera w trenera, którym mianowany został Dieter Hecking, który trenował już Wilki w latach 2013-2016, a teraz powrócił jako strażak. Od powrotu doświadczonego trenera Wolfsburgu jeszcze nie wygrał spotkania, a ogólnie zespół ten czeka na zwycięstwo od 17 kolejki i zwycięstwa nad St.Pauli 2-1 na początku roku. Zespół jest pogrążony w totalnym kryzysie, a jednym z najlepszych graczy ekipy z Wolfsburga niewątpliwie jest Kamil Grabara, który wielokrotnie ratował swoich kolegów przed jeszcze większym kataklizmem. Polak najpewniej po sezonie odejdzie z klubu jeśli Wolfsburg spadnie do 2 Bundesligi a na to się zanosi.
Problemem są też letnie transfery, o których można powiedzieć, że żaden z nich nie podniósł znacząca jakości zespołu. Najdroższymi z nich byli środkowy pomocnik Vinicius Sousa ściągnięty z Sheffield United za 15 mln euro i napastnik Mohammed Amoura ściągnięty z Union SG za 14,75 mln euro, który jest najlepszym strzelcem zespołu z Wolfsburga z 8 trafieniami. Nie jest to wynik zbyt imponujący, ale w ofensywie Wolfsburg też mocno nie błyszczy chociaż tutaj trzeba zaznaczyć, że trzyma się środka stawki z 39 bramkami na koncie. W transferach nie widać tego, żeby miały one podnieść poziom. Jasne, że większość z nich to zawodnicy młodzi i nawet bardzo, bo większość z transferów z lata ma mniej niż 23 lata. Ale tez wiele z nich to zwyczajnie pomyłki, które kosztowały Wolfsburg 68 mln euro.
Podsumowując klub Kamila Grabary znajduje się w mocnym dołku i małe są szanse na to,że utrzyma się w Bundeslidze. Najpewniej jak to jest praktycznie zawsze w razie spadku trzeba będzie zbudować całą ekipę od nowa i walczyć o powrót do Bundesligi. A wiemy, że nie jest to łatwe co najlepszym przykładem były bolączki Hamburgera SV, który dopiero teraz wrócił na salony niemieckiej ligi.
