Real Madryt wyłoży 160 milionów na Olise!?

Rynek transferowy nie znosi próżni, a czołowe europejskie kluby stale szukają wzmocnień. Według najnowszych doniesień z Hiszpanii, Michael Olise znajduje się na celowniku zespołu, którym jest Real Madryt. Taki ruch zapowiada duże emocje latem.

Włodarze hiszpańskiego klubu ponownie planują ogromne wydatki. Tym razem ich uwaga skupiła się na francuskim skrzydłowym, który bardzo dobrze radzi sobie na niemieckich boiskach. Zawodnik Bayernu Monachium rozgrywa kapitalny sezon, regularnie notując asysty oraz bramki. Jego postawa, szczególnie podczas ważnych meczów w Lidze Mistrzów, przykuła uwagę sztabu szkoleniowego z Hiszpanii. Podejrzewać można także, że świetny występ w meczu z Królewskimi tylko spotęgował zainteresowanie Francuzem. Władze stołecznego klubu są gotowe wydać na ten transfer aż 160 milionów euro. Taka wysoka kwota wynika przede wszystkim z faktu, że piłkarz ma podpisany długi kontrakt, a niemiecki zespół nie zamierza łatwo oddawać swojego kluczowego gracza.

Decyzja o ewentualnych przenosinach zostanie podjęta dopiero po zakończeniu obecnych rozgrywek. Real potrzebuje nowych opcji w ofensywie, aby utrzymać swoją dominację w krajowej lidze oraz europejskich pucharach. Z kolei samego zawodnika może kusić perspektywa regularnej gry u boku gwiazd światowego formatu. Warto dodać, że suma 160 milionów euro uczyniłaby go jednym z najdroższych piłkarzy w historii futbolu. Władze w Monachium z pewnością postawią twarde warunki negocjacyjne. Szykuje się więc długa i bardzo zacięta licytacja.

Kibice obu stron będą uważnie śledzić każdy krok w tej medialnej sprawie. Jeśli Michael Olise ostatecznie wybierze ofertę, którą proponuje mu Real Madryt, hiszpańskie rozgrywki zyskają sprawdzonego gracza. Głównym pytaniem pozostaje jednak to, czy niemiecki zarząd ostatecznie ulegnie silnej finansowej presji. Odpowiedź poznamy zapewne w okolicach lipca, kiedy ruszy główne okno transferowe.

Źródło: Christian Falk

Fotografia: Werner100359, Wikimedia Commons, licencja CC BY SA 4.0

OSTATNIE WPISY

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *