100 milionów euro za 18-latka. Szaleństwo czy genialny ruch Manchesteru City?
Manchester City właśnie dopiął jeden z najbardziej imponujących transferów tego lata. Ayyoub Bouaddi przeniesie się z Lille do angielskiego giganta za około 100 milionów euro. Fabrizio Romano potwierdził transfer słynnym „Here we go”. Czy jednak wydawanie tak ogromnych pieniędzy na 18-letniego pomocnika ma sens?
100 milionów euro. Tyle Manchester City ma zapłacić za zawodnika, który jeszcze niedawno dopiero wchodził do seniorskiej piłki. Dzisiaj Ayyoub Bouaddi jest jednym z najbardziej cenionych młodych pomocników na świecie, a jego transfer do Premier League staje się faktem. Lille długo nie chciało sprzedawać swojej perełki, jednak ostatecznie determinacja City doprowadziła do porozumienia.
Kim właściwie jest Ayyoub Bouaddi?
Bouaddi nie jest przypadkowym nastolatkiem, którego Manchester City kupuje wyłącznie ze względu na potencjał. Francuz, reprezentujący Maroko, od bardzo młodego wieku występował na najwyższym poziomie.
W Lille zadebiutował w pierwszym zespole mając zaledwie 16 lat. Niedługo później stał się najmłodszym zawodnikiem w historii klubu, który wystąpił w oficjalnym spotkaniu. W wieku 17 lat rozpoczął natomiast mecz Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt.
Marokańczyk zabłysnął również podczas tegorocznego mundialu. Był jednym z najlepszych pomocników na Mistrzostwach, a jego gra zachwycała na tyle, że niektórzy stawiali na niego w drużynie turnieju. To właśnie sprawiło, że jego nazwisko zaczęło pojawiać się na radarach największych klubów Europy.
Czy jest wart swojej ceny?
Manchester City wcześniej ustanowił tego lata swój nowy rekord transferowy, sprowadzając Elliota Andersona z Nottingham Forest za około 116 milionów funtów. Bouaddi ma kosztować około 100 milionów euro, czyli mniej więcej 85 milionów funtów.
Co więcej, Bouaddi nie ma być bezpośrednim następcą Rodriego. Hiszpan odszedł do Barcelony, natomiast rolę najbardziej defensywnego pomocnika ma przejąć właśnie Anderson. Bouaddi ma dać City zupełnie inne możliwości w środku pola.
Historia futbolu zna mnóstwo nastolatków, którzy kosztowali ogromne pieniądze, a później nigdy nie osiągnęli poziomu, którego od nich oczekiwano. Przy takiej kwocie presja będzie ogromna. Każdy słabszy mecz Bouaddiego może natychmiast wywoływać pytania o sens transferu.
Bouaddi będzie musiał zaadaptować się do Premier League i nowego zespołu a nowy trener wicemistrzów Anglii, Enzo Maresca, będzie miał za zadanie odpowiednio wprowadzić młodego pomocnika do zespołu. Sam szkoleniowiec podkreślał, że nowe nabytki muszą szybko zrozumieć sposób gry drużyny.
Fot: City Xtra
