Miedź Legnica z drugą wygraną z rzędu. Antonik bohaterem meczu z Arką Gdynia (RELACJA)
Miedź Legnica pokonała Arkę Gdynia 2:0 i odniosła drugie zwycięstwo z rzędu. Była to również pierwsza wygrana legniczan na własnym stadionie. Bohaterem spotkania został Kamil Antonik, który zdobył obie bramki.
Przebieg meczu
Od początku spotkania Miedź starała się kontrolować wydarzenia na boisku. W pierwszej połowie legniczanie dobrze organizowali grę i nie pozwalali Arce na stworzenie wielu dogodnych sytuacji.
Na pierwszego gola kibice czekali do 16. minuty. Kamil Antonik zdecydował się na płaski strzał z dystansu. Piłka po ziemi znalazła drogę do bramki, a bramkarz Arki nie zdołał skutecznie interweniować. Miedź objęła prowadzenie 1:0.
Po zmianie stron obraz spotkania nieco się zmienił. Arka wyszła na drugą połowę w innym ustawieniu, na co Miedź odpowiedziała zmianą własnej struktury. W trakcie meczu trener legniczan jeszcze kilkukrotnie reagował na ustawienie rywala.
Miedź nadal dobrze radziła sobie z przerywaniem akcji Arki. Jak wynikało z pomeczowej rozmowy trenera, zdecydowana większość prób rozegrania akcji przez rywali była przez gospodarzy skutecznie neutralizowana.
W 56. minucie doszło do zmiany w zespole Miedzi — Serafin pojawił się na boisku w miejsce Fuciaka, co było elementem korekt taktycznych i zmiany struktury gry.
W końcówce Arka próbowała doprowadzić do wyrównania, ale to Miedź zadała drugi cios.
W 90+3. minucie Marcel Mansfeld wyprowadził kontratak. Przy próbie oddania strzału minął się jednak z piłką. Futbolówkę przejął Kamil Antonik, który wbiegł w pole karne i zachował się jak rasowy napastnik. Zaskoczył bramkarza Arki i skierował piłkę do siatki, ustalając wynik spotkania na 2:0.
Antonik zakończył więc mecz z dwoma trafieniami, a Miedź mogła świętować drugie zwycięstwo z rzędu.
Miedź elastyczna taktycznie
Jednym z najważniejszych tematów podczas konferencji prasowej było ustawienie zespołu. Miedź w trakcie spotkania przeszła na grę z czwórką obrońców, a także na ustawienie z dwoma napastnikami.
W zależności od fazy meczu możliwe były warianty takie jak 4-3-3, 4-2-1, 4-4-2 czy ustawienia z czwórką obrońców oraz dodatkowymi zawodnikami w kolejnych liniach, określane przez trenera jako 4+2 czy 4+1 przy budowaniu akcji.
Szkoleniowiec podkreślał, że nie jest przywiązany do jednego systemu. Jego zdaniem o jakości gry nie decyduje samo ustawienie, lecz sposób jego wykorzystania oraz reakcja zawodników na wydarzenia boiskowe.
Trener przypomniał również, że kiedy pojawił się w Miedzi w poprzednim sezonie, zespół zajmował trzecie miejsce. Wówczas pojawiało się wiele opinii, że przejście na czwórkę obrońców było bardzo dobrym rozwiązaniem. Szkoleniowiec zaznaczył jednak, że sam system nie jest najważniejszy.
Po zmianach struktury w obronie trener zdecydował się także na personalne korekty. Ważnym elementem przygotowania do zmian była również rozmowa z zawodnikami i przedstawienie im argumentów stojących za korektami.
Antonik dobrze czuje się na skrzydle
Jedną z pozycji, na której dobrze odnalazł się Kamil Antonik, było skrzydło. To właśnie z tej strefy zawodnik potrafił być groźny, a w meczu z Arką dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.
Trener zaznaczył, że Antonik dobrze czuje się na skrzydle, co daje zespołowi dodatkowe możliwości w ofensywie. W podobny sposób wykorzystywany był Córdoba.
Szkoleniowiec wspomniał również o Gustawie Norlinie, który może występować zarówno na skrzydle, jak i na pozycji lewego obrońcy. Trener nadal szuka dla niego optymalnej pozycji.
Zawodnicy przygotowani do zmiany struktury
Zmiany ustawienia nie były przypadkowe. Jak podkreślał trener podczas konferencji, zawodnicy, którzy pojawiali się na boisku, mieli pomóc w zmianie struktury zespołu i dostosowaniu jej do aktualnej sytuacji.
Szkoleniowiec mówił o długich rozmowach z piłkarzami i przekazywaniu im argumentów dotyczących podejmowanych decyzji. Jego zdaniem na przebieg meczu wpływa wiele czynników, dlatego nie można patrzeć wyłącznie na ustawienie zapisane na tablicy.
W meczu z Arką szczególnie istotna była reakcja Miedzi na zmianę ustawienia rywala. Gospodarze potrafili odpowiedzieć własnymi korektami i zachować kontrolę nad spotkaniem.
Miedź próbowała zagrań znanych z treningów
Po spotkaniu pojawił się również wątek jednego z rozwiązań taktycznych Miedzi. Jeden z zawodników rywala wskazywał, że konkretne zagranie było wcześniej trenowane. Podkreślał również, że zna trenera Miedzi Janusza Niedźwiedzia, ponieważ był przez niego wcześniej prowadzony.
Dzięki znajomości pewnych schematów Miedź była w stanie odpowiednio reagować. Według trenera około 95 procent akcji Arki kończyło się przerwaniem ich rozegrania przez gospodarzy.
Uraz Letniowskiego
W spotkaniu z Unią Skierniewice doznał urazu Juliusz Letnoiwski. Przez to spotkanie, zawodnik nie był dostępny na mecz z Arką Gdynia. Jego sytuacja będzie wymagała dalszej oceny.
Druga wygrana z rzędu
Zwycięstwo 2:0 nad Arką ma dla Miedzi dodatkowe znaczenie. Legniczanie poszli za ciosem po wcześniejszej wygranej i odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu. Co ważne, pierwszy raz w tej serii wygrali przed własną publicznością.
Dwa gole Kamila Antonika, elastyczność taktyczna i skuteczna reakcja na zmiany w ustawieniu Arki pozwoliły Miedzi zakończyć spotkanie bez straty gola. Legniczanie pokazali, że potrafią nie tylko narzucić przeciwnikowi własne warunki, ale również dostosować się do jego pomysłów w trakcie meczu.
Dzisiejsze spotkanie mogłam oglądać na trybunie prasowej, dzięki uzyskanej Akredytacji (stałej) od Biura Prasowego Miedzi Legnica, za co bardzo dziękuję.
Uczestniczyłam również na komferencji prasowej po meczu, gdzie zadałam pytanie do trenera Janusza Niedźwiedzia o Juliusza Letniowskiego, Co się z nim dzieje, czy ma kontuzję, czy słabszą dyspozycję. Otrzymałam odpowiedź, że piłkarz nabawił się urazu w POPRZEDNIEJ KOLEJCE, w meczu z Unią Skierniewice. Zawodnik prawdopodobnie będzie dostępny na następny mecz z Wartą Poznań.
Dziękuję za dotrwanie do końca tej relacji.
fot.Arkadiusz Wiśniewski
