Relacja z meczu Polonia Warszawa-Śląsk Wrocław!
W piątek, 10 kwietnia miałem możliwość obejrzenia meczu 28. kolejki Betclic 1. Ligi wprost ze stadionu przy ulicy Konwiktorskiej 6. Wszystko to dzięki wydanej przez Polonię akredytacji. Po meczu udałem się na konferencję prasową, gdzie udało mi się zadać pytanie trenerowi gospodarzy. Zapraszam na omówienie meczu Polonii ze Śląskiem.
Obie drużyny znajdują się w tym momencie na zupełnie różnych biegunach jeżeli chodzi o formę w ostatnich meczach. Polonia nie potrafi wygrać od 5 spotkań, a znakomity Śląsk zwyciężył w 6 z 7 ostatnich meczów.
Mecz rozpoczął się od mocnych ataków gospodarzy. Sytuację na zdobycie bramki w 6 minucie miał Nikita Vasin, ale strzał był za słaby by zaskoczyć Michała Szromnika. Pomimo lepszego początku Polonii, to jednak Wojskowi jako pierwsi trafili do siatki. W 16 minucie Jorge Yriate dograł w pole karne do Luki Marjanaca, a ten nogą pokonał Mateusza Kuchtę. Dla Bośniaka był to pierwszy gol w 2026 roku. Przed końcem pierwszej połowy szansę na doprowadzenie do remisu miał Simon Skrabb, ale Marc Llinares zablokował jego uderzenie. Po pierwszej części spotkania na tablicy wyników widniał wynik 1:0 dla Wrocławian.
Druga połowa podobnie jak pierwsza zaczęła się od szturmu na bramkę Śląska. W 50 minucie w słupek po strzale z główki uderzył Łukasz Zjawiński. Chwilę później w ślady Zjawińskiego poszedł Patryk Janasik, który uderzył w ten sam słupek. W 64 minucie Michał Mokrzycki dograł piłkę w pole karne z rzutu rożnego, wrzutkę przedłużył Yehor Matsenko, a z najbliższej odległości do siatki trafił ponownie Luka Marjanac. Śląsk prowadził już dwiema bramkami. 5 minut później Luka Marjanac miał już na swoim koncie hat-tricka. Akcje sam na sam zamknął po podaniu Piotra Samca-Talara. 11 minut przed końcem meczu Czarne Koszule dobił ten, który wcześniej asystował Bośniakowi. Piotr Samiec-Talar wykorzystał błąd obrony Polonii, i umieścił piłkę w siatce. Spotkanie ostatecznie zakończyło się zwycięstwem przyjezdnych aż 4:0!
Na konferencji prasowej spytałem trenera Mariusza Pawlak o to co mógłby wskazać, jako główny powód braku zwycięstw w ostatnim czasie. Mariusz Pawlak powiedział o tym, że jednym z powodów są urazy, które dręczą zespół z Warszawy. Mówił także o tym, że oczekiwał od swoich zawodników, że wezmą na siebie więcej odpowiedzialności i zagrają na poziomie niedawno zremisowanego starcia z Miedzią Legnica. Stwierdził, że zawodnicy Śląska byli indywidualnie lepsi od jego podopiecznych. Jako powód słabszej dyspozycji wspomniał jeszcze o konieczności rotacji, przez wyżej zaznaczone kontuzje
Po dzisiejszym zwycięstwie Śląsk traci do liderującej Wisły już tylko 6 punktów. Polonia natomiast może już praktycznie zapomnieć o bezpośrednim awansie do Ekstraklasy i skupić się na walce o baraże. Aktualnie Warszawiacy zajmują 7 pozycję z 41 punktami na koncie. W 29. kolejce Śląsk podejmie Znicz Pruszków, a Polonia uda się do Rzeszowa na starcie z tamtejszą Stalą.
Fot: Śląsk Wrocław
