Super Mecz we Wrocławiu! Relacja z meczu Manchester United vs AC Milan

We Wrocławiu odbyło się prawdziwe piłkarskie święto. Coraz częściej do Polski przyjeżdżają wielkie kluby rozgrywać swoje mecze, czy to w ramach europejskich pucharów czy właśnie spotkań towarzyskich. Nieco ponad rok temu wrocławski stadion był gospodarzem finału Ligi Konferencji z udziałem Realu Betis i Chelsea. Tym razem, w ramach Super Meczu do stolicy Dolnego Śląska przyjechały drużyny  Manchesteru United oraz AC Milanu.

Przed meczem

To ostatnie spotkanie towarzyskie dla obu drużyn przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. United podchodzi do tego spotkania ze sporym optymizmem. Preseason Czerwonych Diabłów wyglądał całkiem przyzwoicie, a kibice czerwonej części Manchesteru zaczynają wierzyć, że po latach walki w końcu przychodzi upragniona stabilizacja i gra na najwyższym poziomie. W pięciu przedsezonowych meczach drużyna Carricka przegrała tylko raz, grając mocno eksperymentalnym składem z Wrexham. Z kolei AC Milan może mieć tutaj trochę do udowodnienia. Drużynę Rossonerich przejął kilka tygodni temu de facto były menadżer Manchesteru United – Ruben Amorim. Pierwsze mecze nowy menadżer może ocenić raczej za średnio udane, gdyż żadnego z pierwszych trzech spotkań nie udało się wygrać. Co więcej, tydzień temu Milan dostał lanie od innej angielskiej ekipy, czyli Chelsea. Dlatego wydaje się, że sam mecz towarzyski może mieć więcej wartości dla drużyny z Włoch. Być może to ostatni gwizdek, żeby przed ligą nabrać trochę pewności siebie.

Pierwsza połowa

Całkiem szybko rozpoczęło się strzelanie na Tarczyński Arena. Perfekcyjną wrzutkę Bruno z rzutu rożnego wykorzystał Harry Maguire już w drugiej minucie meczu. Dzięki pięknej główce Anglika United wyszło na prowadzenie. Na kolejną groźną sytuację trzeba było chwilę poczekać. W trzydziestej piątej minucie świetnie w środku pola poradził sobie Jashari, mijając piłkarzy United i wypuszczając Ramosa sam na sam. Ten jednak zdecydował się podać na pustą bramkę do Chukwueze, który wyrównał wynik spotkania. Czerwone diabły chciały szybko odpowiedzieć i ledwo 5 minut później udało się wywalczyć rzut karny. Ten jednak nie został zamieniony na gola, bo strzał Bruno Fernandesa obronił wychowanek Rossonerich, Lorenzo Torriani. Tak też pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1.

Druga połowa

Oba zespoły rozpoczęły drugą połowę bez zmian kadrowych. Od pierwszych minut drugiej części United prezentowało się lepiej, co szybko przyniosło efekt.
Już w 50 minucie zespół Carricka ponownie prowadził po golu Patricka Dorgu. Nie trzeba było jednak długo czekać na odpowiedź Milanu. Rossoneri świetnie wyszli spod pressingu w środkowej części boiska i rozciągnęli grę do Chukwueze, który strzelając niecelnie na bramkę asystował przy golu Cisse na 2:2. Po tym golu i po kilku zmianach w obu drużynach AC Milan nabrał wiatru w żagle. Najpierw Chukwueze znalazł się na skrzydle i idealnie wrzucił na głowę Goncalo Ramosa, który wyprowadził Milan na prowadzenie. Chwilę później praktycznie od połowy boiska biegł z piłką Loftus-Cheek którego żaden piłkarz United nie był w stanie dogonić. Anglik nie pomylił się w sytuacji sam na sam i na tablicy było już 4:2 dla drużyny Rubena Amorima. United przez resztę meczu starało się stworzyć jeszcze jakiekolwiek zagrożenie jednak bezskutecznie. Tym samym pierwszy Super Mecz w historii zakończył się wygraną Milanu. 

Po meczu

Mimo że to United dwukrotnie prowadziło, to jednak przyjemniej oglądało się grę Milanu. Czerwone diabły po strzelonych golach szybko się wycofywały i pozwalały grać Milanowi w piłkę próbując co jakiś czas ataków z kontry. Gra w tym meczu może za to napawać optymizmem i nadzieją kibiców Rossonerich, gdyż zmiana menadżera może przynieść oczekiwane efekty. Tutaj jeszcze osobiście nadmienię, że warto obserwować Ardona Jashariego, gdyż jego kariera może być naprawdę ciekawa. Jeśli chodzi o drużynę Manchesteru United, to zastanowić się można, czy aby na pewno głębia składu ekipy z Old Trafford jest na odpowiednim poziomie, żeby walczyć na tylu frontach jednocześnie. Co ciekawe, kilka źródeł przekazywało, jakby w szatni United panowała całkiem spora chęć utarcia nosa swojemu byłemu menadżerowi. Jednak jak czas pokazał, to Amorim wyszedł z tej przeprawy zwycięsko i może cieszyć się z wygranej przeciwko swojej byłej drużynie.

Jeszcze raz dziękujemy organizatorom za przyznanie akredytacji i liczymy na więcej takich Super Meczów!

Źródło/Fotografia: Własne

CZYTAJ TAKŻE...