Co szykują nam hiszpańskie kluby na europejskie rozgrywki?
W sezonie 2026/27 na europejskich boiskach zobaczymy aż osiem drużyn. Poza już prawie oczywistą trójką, czyli Realem, Barceloną i Atletico do Ligi Mistrzów zakwalifikowały się Villarreal i Real Betis, do Ligi Europy Celta Vigo oraz Real Sociedad a do Ligi Konferencji Getafe. Jak pozostała piątka przygotowuje się do swoich intensywnych sezonów?
Villarreal sezon zacznie z nowym szkoleniowcem, ponieważ Inigo Pérez zastąpił Marcelino. Nowy szkoleniowiec ostatnio zaznaczał że znajdują się na fali wznoszącej, przygotowania przedsezonowe są obiecujące, a zespół dąży do ciągłego rozwoju. A jak z transferami? „Żółta łódź podwodna” straciła dużo doświadczenia i jakości w środku pola – nie przedłużono kontraktu z Danim Parejo i Thomasem Parteyem, do Getafe sprzedano Ramóna Terratsa, który rozegrał w poprzednim sezonie na wypożyczeniu w Espanyolu rozegrał 31 spotkań. W ich miejsce nie było transferów, za to z rezerw powołano Alassana Diattę ale przede wszystkim Carlosa Macię, którego uznaje się za spory talent. Rezerwowy bramkarz Groguets, Arnau Tenas udał się na wypożyczenie do Mallorci, więc sprowadzono za 1,5 miliona € 36-letniego Pétera Gulácsiego, który pokazał wysoki poziom podczas okresu przedsezonowego. Pérez podkreślił na konferencji, że Węgier cały czas gra na wysokim poziomie i zajmie odpowiednie miejsce w hierarchii. Nowy trener Villarrealu zgodził się z dziennikarzem, który wysunął wniosek, że skład Villarrealu jest zrównoważony i są gotowi na boje o najwyższe cele. Szkoleniowiec dodał też, iż rynek rządzi się swoimi prawami i klub jest gotowy na wypadek odejścia któregoś z piłkarzy.
Po dokładnie 20 latach przerwy do Ligi Mistrzów wraca Real Betis. „Verdiblancos” na razie ściągnęli do siebie trzech piłkarzy: utalentowanego defensywnego pomocnika Facundo Bernala za 10,5 miliona €, lewego obrońcę z Realu Madryt Frana Garcíę za 4 miliony € oraz wypożyczyli z Villarrealu bramkarza Diego Conde, który jednak krótko po przyjściu doznał kontuzji. Gorzej jednak prezentują się odejścia, ponieważ z Sewilli odeszło aż ośmiu zawodników, w tym: ważny środkowy pomocnik Sergi Altimira, wszechstronny i młody obrońca Nobel Mendy, doświadczony lewy wahadłowy Ricardo Rodríguez czy zmiennik na pozycji napastnika Chimy Ávilla. Ciężko określić w którym kierunku zmierza Betis w związku ze sprowadzaniem piłkarzy, jednak kibice oraz eksperci z Sewilli mówią jednoznacznie – klub musi ściągnąć więcej zawodników. Najczęściej mówi się o Danim Ceballosie, który do tej pory zostaje bez klubu. „Verdiblancos” starają się też o ponowne ściągnięcie Sofyana Amrabata, który podczas wypożyczenia pozostawił pozytywne odczucie. Jeśli Amrabat nie przyjdzie, jest też opcja zakupu Dário Essugo, 21-letniego Portugalczyka z Chelsea. Betis raczej nie zamierza ściągać kolejnego bramkarza, mimo że Diego Conde doznał kontuzji pleców, a jego powrót szacuje się na przełom sierpnia i września. Wygląda więc na to, że pomimo braków na pewnych pozycjach Manuel Pellegrini wierzy w to, co ma teraz.
Claudio Giráldez zdecydowanie odmienił przeznaczenie Celty Vigo, która teraz drugi raz z rzędu zagra w europejskich pucharach. Szykując się na ten sezon działacze z Andaluzji przekazali sygnał, że ten klub realnie walczy o triumf w Lidze Europy. Za darmo ściągnęli dwóch zawodników, czyli jakościowego i doświadczonego Javiego Galána oraz nieobytego w europejskich rozgrywkach, ale dobrze wyszkolonego Aleixa Febasa. Na środek obrony wypożyczyli Abdoulaya Faye, a na bramkę Altaya Bayındıra. Z rezerw przywołano Hugo Gonzáleza, który, jak stwierdził Giráldez, wskoczył podczas tego okresu przedsezonowego na wyższy poziom. Z klubu odeszło 9 zawodników, na przykład na wypożyczenie do Levante udał się 22-letni pomocnik Hugo Sotelo, 25-letni środkowy obrońca Carlos Domíniguez, za darmo do Crystal Palace odszedł Óscar Minigueza. Jednak większość piłkarzy, którzy opuścili klub byli zmiennikami. Media podają, że klub ma na celowniku dwóch sensownych zawodników – Andréę Almeidę z Valencii i Viktora Tsygankova z Girony. Według Fabrizio Romano Celta szykuje też ofertę za Exequiela Zeballosa, 24-letniego skrzydłowego z Boca Juniors. Marián Mouriño, prezeska Celty 30 lipca stwierdziła, że na wzmocnienia pierwszego składu może zostać wydane 80 milionów, jednak na chwilę obecną nie wydano nic, więc cały czas możemy spodziewać się głośnych ruchów.
Pellegrino Matarazzo w Realu Sociedad również zaliczył wejście smoka jako trener. W zaledwie pół sezonu zbudował zespół, który zamiast spaść z ligi, utrzymał się i wygrał Copa Del Rey, co dało im prawo do gry w Lidze Europy. Jednak w oczekiwaniu na nowy sezon Sociedad jest dość ciche. Do klubu weszli z rezerw kenijski skrzydłowy Job Ochieng oraz hiszpański prawy obrońca, Iñaki Rupérez. Pożegnania w San Sebastian też nie są huczne, ofensywny pomocnik Brais Méndez był z tego grona najważniejszy, wystąpił w poprzednim sezonie 31 razy. Pozostali z tych zawodników to Artiz Elustondo i Carlos Fernández. „Txuri-Urdin” analizują informację o Fabio Silvie, napastnikowi Borussi Dortmund i szykują się do wysłania oferty. Podobno wysłali też ofertę za środkowego napastnika Besiktasu Mustafę Hekimoğlu, jednak nie wiadomo nic więcej na ten temat. Nayef Aguerd nie przeszedł testów medycznych, wcześniej podawano zainteresowanie Edsonem Alvarezem, więc można w najbliższym czasie spodziewać się oferty za następnego środkowego obrońcę. Jak donosi Fabrizio Romano, Wolverhampton odrzucił ofertę Sociedadu za Ladislava Krejčíego, ich czeskiego pomocnika, ponieważ uznali ją za niską. Nie wiadomo jednak czy wyślą drugą ofertę. Więc mimo bardzo skromnych konkretów, można spodziewać się ciekawych transferów tego okienka.
Ostatnim zespołem, który zagra w europejskich pucharach jest Getafe. Ekipa José Bordalása po 6 latach wraca na europejskie boiska, po przygodzie w Lidze Europy. W następnym sezonie zagra na niższym poziomie, w Lidze Konferencji. „Los Azulones” ma bardzo intensywne okienko tego lata. Zaczynając od rozstań, odeszło dwóch kluczowych zawodników z poprzedniego sezonu, Mauro Arambarri i Luis Milla, liderzy środka pola odeszli łącznie za kwotę 12 milionów €. Sprzedali również 24-letniego skrzydłowego Cobo da Costę, 27-letniego prawego obrońcę Juana Iglesiasa, 33-letniego lewego obrońcę Diego Rico i 31-letniego środkowego obrońcę Domingosa Duarte. Getafe straciło więc bardzo dużo jakości, ale zyskało 14 milionów €. Mądrze jednak uzupełnili braki. Martín Satriano na pozycję środkowego napastnika to świetny ruch, wykupienie z wypożyczeń 26-letniego obrońcy Zaida Romero, 22-letniego pomocnika Mario Martína, 22-letniego obrońcę Sebastiána Boselliego to rozsądne decyzje, dodatkowo ściągneli Ramóna Terratsa na środek pola, ściągnęli za darmo Enesa Ünala i środkowego obrońcę Sabę Sazanova, wypożyczyli defensywnego pomocnika Orela Mangalę, prawego obrońcę Andrésa Garcíę oraz środkowego obrońcę Jean Ivesa Valoua. Porównując poziom zawodników którzy przyszli, i tych którzy odeszli, wygrywają zawodnicy ściągnięci na Coliseum, ale nie uzupełniono doświadczenia, które odeszło wraz z piłkarzami w tym okienku. Można więc spodziewać się jeszcze jednego transferu do klubu, ale już teraz te lato jest bardzo intensywne w wykonaniu Getafe.
Jak widać nie jest łatwo przewidzieć w tym momencie, który z tych zespołów przygotuje się najlepiej, przed nami przecież jeszcze ponad pół miesiąca okienka, jednak widać, że niektóre z nich postanowiły wzmocnić się zdecydowanie wcześniej. Możliwe że powodem tego są różne spostrzeżenia na zarządzanie aklimatyzacją nowych zawodników oraz ich przygotowaniem na sezon.
Źródło zdjęcia: Getty Images

