Powiększony mundial w praktyce. Czy FIFA podjęła właściwą decyzję?

Trwające właśnie mistrzostwa piłkarskiego świata z udziałem czterdziestu ośmiu drużyn wywołują ożywioną dyskusję wśród ekspertów. Zmodyfikowany format trwających obecnie mistrzostw świata miał przynieść wielkie zyski, lecz na obecnym etapie turnieju budzi spore obawy o sportową jakość trwającego widowiska.

Decyzja o rozszerzeniu turnieju z 32 do 48 reprezentacji miała rzekomo spopularyzować futbol w mniejszych państwach. Niestety plany te zostały brutalnie zweryfikowane przez poziom sportowy. Francuski dziennikarz Daniel Riolo zaznaczył, że mistrzostwa świata to nie Puchar Francji, w którym jest miejsce dla każdego zespołu. Według niego turniej powinien bezwzględnie pozostać elitarny. Dziennikarz posłużył się bardzo obrazowym porównaniem kulinarnym. Stwierdził on, że w wielkiej restauracji z bardzo obszernym menu nie trzeba wcale jeść wszystkich podanych potraw, zwłaszcza jeśli wyjątkowo nie lubimy ślimaków. To celne uderzenie w sens istnienia słabych grup pozbawionych rywalizacji. Francuz wskazał na zestawienie Nowej Zelandii, Iranu, Egiptu oraz Belgii jako dowód braku odpowiedniej jakości.

Statystyki bezlitośnie potwierdzają obawy o niższy poziom sportowy. Kibice obejrzeli już siedem spotkań zakończonych przewagą przynajmniej czterech goli. To pierwsza taka kuriozalna sytuacja od 1954 roku. Niemcy rozbili Curacao aż 7 do 1, Portugalia gładko pokonała Uzbekistan 5 do 0, a Szwecja rozgromiła Tunezję 5 do 1. Oczywiście zdarzają się na boiskach sporadyczne niespodzianki. Przykładem jest Republika Zielonego Przylądka, która sensacyjnie urwała cenne punkty faworyzowanej Hiszpanii. Są to jednak tylko chlubne wyjątki potwierdzające ponurą regułę. Na ogół słabsi rywale zupełnie nie radzą sobie z ogromną intensywnością turnieju i popełniają rażące błędy taktyczne. Występy drużyn pokroju Kataru dowodzą, że przepaść między czołówką a resztą stawki ulega drastycznemu pogłębieniu. Wielu analityków i ekspertów obawia się, że przez powiększony i nierówny format całego mundialu mecze do jednej bramki zostaną powszechnie uznane za turniejową normalność. Zdaje się więc, że władze FIFA wprowadziły te modyfikacje stanowczo zbyt pochopnie.

Źródło: meczyki.pl/sport.pl
Fotografia: Ronny Przysucha, Departament Stanu USA, Flickr, Domena Publiczna

CZYTAJ TAKŻE...