Gol w ostatniej akcji ratuje honor! Reprezentacja Polski remisuje z Nigerią.
W środowy wieczór na murawie warszawskiego PGE Narodowego reprezentacja Polski zremisowała z Nigerią 2:2. Dla podopiecznych Jana Urbana był to ostatni akord czerwcowego zgrupowania. Choć Biało-Czerwoni, w przeciwieństwie do najlepszych drużyn globu, udają się już na urlopy zamiast na Mistrzostwa Świata, dostarczyli wczoraj kibicom sporej dawki emocji. Wyrównujące trafienie padło w doliczonym czasie gry, a w bohatera wcielił się Przemysław Wiśniewski.
Spotkanie z afrykańskim zespołem miało nieco zamazać złe wrażenie po niedawnej porażce z Ukrainą. Selekcjoner od pierwszych minut posłał do boju najważniejsze ogniwa z Robertem Lewandowskim i Piotrem Zielińskim na czele. Szansę debiutu w wyjściowej jedenastce otrzymał natomiast 18-letni Kacper Potulski.
Mimo optycznej przewagi Polaków w początkowej fazie, to goście jako pierwsi zadali cios. W 22. minucie Nigeryjczycy kilkoma szybkimi podaniami zupełnie rozmontowali naszą defensywę, a piłkę w siatce umieścił Terem Moffi. Biało-Czerwoni zdołali odpowiedzieć w najlepszym możliwym momencie, tuż przed przerwą. Rzut rożny i zamieszanie w polu karnym wykorzystał z zimną krwią Kacper Potulski, notując w 45. minucie swoje premierowe trafienie w narodowych barwach.
Druga odsłona przyniosła mnóstwo zmian w zespole gości, przez co gra stała się bardziej rwana. Polacy mieli doskonałą okazję na objęcie prowadzenia w 72. minucie, jednak Robert Lewandowski po błędzie nigeryjskiej defensywy przegrał pojedynek sam na sam z Maduką Okoye.
Niewykorzystana sytuacja zemściła się błyskawicznie. W 75. minucie po interwencji systemu VAR sędzia odgwizdał rzut karny za zagranie ręką wprowadzonego chwilę wcześniej Kacpra Kozłowskiego. „Jedenastkę” na gola pewnie zamienił rezerwowy Paul Onuachu, przywracając prowadzenie „Super Orłom”.
Mało kto na stadionie wierzył jeszcze w korzystny rezultat, ale w 94. minucie szczęście uśmiechnęło się do naszej kadry. Wybita przed pole karne futbolówka trafiła do Przemysława Wiśniewskiego, który bez wahania zdecydował się na strzał z dystansu. Piłka wpadła do bramki, a rzutem na taśmę uratowany remis wprawił kibiców w ogromną euforię.
Polska (skład wyjściowy):
Kamil Grabara – Przemysław Wiśniewski, Jan Bednarek, Kacper Potulski – Jakub Kamiński, Bartosz Slisz, Sebastian Szymański, Piotr Zieliński, Nicola Zalewski – Karol Świderski, Robert Lewandowski.
(Z ławki weszli: Kacper Kozłowski, Norbert Wojtuszek, Jakub Kiwior, Oskar Pietuszewski, Karol Czubak).
Źródło: własne
Fotografia: własne
