Tunezja – Pechowi uczestnicy Mundiali
Ekipa Sambriego Lamouchiego awansowała po raz trzeci z rzędu i siódmy w historii reprezentacji na Mistrzostwa Świata, ale zawsze nie wychodzili z fazy grupowej w których brakowało szczęścia w losowaniu lub punktów. W tej edycji znów los do nich się nie uśmiechnął.
Eliminacje
Tunezja trafiła do najłatwiejszej grupy eliminacyjnej, gdzie mierzyli się z reprezentacjami Nigru, Tanzanii, Konga, Zambii i mieli grać z Erytreą, ale ta się wycofała. Orły Kartaginy wygrały swoją grupę bez straty bramki oraz z 22 bramki zdobytymi. Mohamed Ben Romdhane był najlepszym strzelcem, który strzelił cztery gole. W międzyczasie Tunezyjczycy grali w takich turniej jak FIFA Arab Cup odpadając w fazie grupowej oraz na Pucharu Narodów Afryki, gdzie odpadli po rzutach karnych z Mali. W tegorocznych meczach towarzyskich grali z Kanadą, Haiti oraz Botswaną. Z gospodarzem Mundialu zremisowali bezbramkowo, a z pozostałymi dwoma wygrali następująco: 1:0 oraz 2:1.
Ciekawostki
- Tunezję prowadziło trzech polskich trenerów: Ryszard Kulesza, Antoni Piechniczek oraz Henryk Kasperczak,
- W 2004 roku zdobyli Puchar Narodów Afryki będąc gospodarzem.
Oczekiwania przed Mundialem
Tunezyjczycy trafili znów do wymagającej grupy w której zagrają z Holandią, Japonią oraz pogromcą Polaków w barażach czyli z Szwecją, które mają doświadczenie w fazie pucharowej Mistrzostw Świata. Jeśli Orły Kartaginy chcą po raz pierwszy awansować do kolejnego etapu Mundialu to muszą zrobić sensację jak 4 lata temu Maroko. Na chwilę Tunezja jest obstawiana jako kandydat do ostatniego miejsca. Pech nie opuszcza jednokrotnych mistrzów Czarnego Lądu.
Foto.: Mohamed Messara
