Koniec z przepychankami w polu karnym? Nadchodzi sędziowska rewolucja!
Ostatnie wydarzenia w angielskiej ekstraklasie wywołały burzliwą dyskusję na temat sędziowania. Szykowane zmiany dotyczące najnowszych przepisów i planów IFAB mogą na zawsze odmienić to jak zawodnicy używają gry ciałem. W centrum uwagi znalazł się niedawny mecz na London Stadium.
Niedzielne starcie pomiędzy West Hamem a Arsenalem zakończyło się ogromnym zamieszaniem. Gospodarze zdobyli bramkę wyrównującą w doliczonym czasie gry, ale po ponad czterominutowej analizie system wideoweryfikacji anulował to trafienie. Sędzia Chris Kavanagh dopatrzył się faulu Pablo Felipe na bramkarzu Arsenalu. Decyzja ta wywołała ogromne poruszenie, ponieważ arbitrzy rzadko reagują na podobne przepychanki przy rzutach rożnych.
Sztab szkoleniowy Młotów zapowiedział oficjalną skargę do organizacji sędziowskiej PGMO. Trener Nuno Espirito Santo oraz kapitan Jarrod Bowen zwrócili uwagę na brak jakiejkolwiek konsekwencji w działaniach rozjemców. Według nich podobne chwyty za koszulkę mają miejsce przy każdym stałym fragmencie gry, a arbitrzy nakładają kary całkowicie wybiórczo. Sytuacja ta wpłynęła bezpośrednio na układ tabeli, uderzając w drużynę walczącą o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Problem ten nie umknął uwadze światowych władz piłkarskich. Organizacja IFAB planuje dokładnie przeanalizować kwestię walki w szesnastce podczas jesiennych obrad, tuż po zakończeniu mistrzostw świata. Włodarze chcą opracować jasne wytyczne, które wyeliminują powszechne zjawisko zapasów w polu karnym. Docelowo wprowadzane zmiany odnośnie nowych przepisów narzucanych przez IFAB mają ułatwić pracę arbitrom i zminimalizować pole do subiektywnych interpretacji. Kibice muszą przygotować się na to, że w najbliższej przyszłości każdy kontakt fizyczny przy rzucie rożnym będzie poddany znacznie surowszej ocenie.
Źrodło: The Times
Fotografia: Timmy96, Wikimedia Commons, Domena Publiczna
