|

Wielki talent opuszcza Łazienkowską! Jan Leszczyński zagra w Bundeslidze.

Borussia Mönchengladbach od kilku lat nie boi się inwestować w zawodników, którzy nie są jeszcze gotowym produktem. Transfer Jana Leszczyńskiego wpisuje się właśnie w tę filozofię. 19-letni stoper nie zdążył rozegrać pełnego sezonu w pierwszym zespole Legii Warszawa, ale pokazał wystarczająco dużo, by zwrócić uwagę skautów z Bundesligi. W Mönchengladbach nikt nie oczekuje, że od pierwszej kolejki będzie filarem defensywy, to przede wszystkim inwestycja w potencjał i próba wychowania kolejnego zawodnika, który w przyszłości może stanowić o sile zespołu lub zostać sprzedany z dużym zyskiem.

Moment transferu również nie jest przypadkowy. Borussia ma za sobą sezon poniżej oczekiwań i rozpoczęła przebudowę kadry pod wodzą Eugena Polańskiego. W klubie nie doszło do rewolucji, ale widać wyraźną zmianę kierunku, więcej miejsca dla młodszych zawodników, większa rywalizacja i odejście od budowania zespołu wyłącznie na doświadczonych piłkarzach. Leszczyński jest jednym z elementów tej układanki. Dla niemieckiego klubu to stosunkowo niewielkie ryzyko finansowe, a jednocześnie możliwość pozyskania obrońcy, którego wartość może znacząco wzrosnąć.

Patrząc z perspektywy Legii, można mieć mieszane odczucia. Z jednej strony trudno przejść obojętnie obok oferty z Bundesligi za zawodnika z tak krótkim stażem w seniorskiej piłce. Z drugiej pozostaje pytanie, czy kolejny sezon przy Łazienkowskiej nie pozwoliłby Leszczyńskiemu rozwinąć się jeszcze bardziej i zapracować na transfer do klubu z wyższej półki lub po prostu na lepszych warunkach finansowych. To jednak dylemat, z którym polskie kluby mierzą się regularnie, czy sprzedać wcześniej i ograniczyć ryzyko, czy poczekać, licząc na jeszcze większy zysk.

CZYTAJ TAKŻE...