|

Górnik Zabrze – Jak wrócili do czołówki?

Zabrzanie zanotowali w sezonie 2025/2026 zakończyli rozgrywki na 2 miejscu w tabeli Ekstraklasy, w dodatku zdobyli Puchar Polski, który był pierwszym trofeum od zdobycia ostatniego mistrzostwa Polski w 1988 roku kiedy to definitywnie zakończyła się era trójkolorowych jako jednego z potentatów w polskiej lidze.

Powrót

Poprzedni sezon był wybitny pod wieloma kwestiami, ale w Górniku zaczyna się wiele układać już od dawna. Zabrzanie po ponownym awansie do Ekstraklasy w sezonie 2016/2017 nigdy nie zajęli niższego miejsca w tabeli niż 11, ale też bardzo często byli przeciętna ekipą środka tabeli, chociaż kłam tej teorii może pokazywać pierwszy sezon po powrocie czyli 2017/2018, w którym to drużyna z Zabrza zajęła fenomenalne 4 miejsce pod wodzą trenera Marcina Brosza. Potem jednak zaczęła się era przeciętnych wyników albo conajwyżej solidnych. Dość powiedzieć, że wielu uważało, że 6 miejsce wykręcone przez Jana Urbana w sezonie 2023/2024 może być najlepszym co spotkało Górnik i że będzie potrzeba jeszcze wielu lat by wrócił on do czołówki. Jednak to odmienił pewien były zawodnik Zabrzan przychodzący jako trener po odejściu Urbana.

Nowy trener

Michal Gasparik, bo o nim był zawodnikiem Górnika w latach 2011-2012, a po zakończeniu kariery i rozpoczęciu pracy jako trener odnosił sukcesy ze Spartakiem Trnava, z którym 3-krotnie zdobywał Puchar Słowacji w sezonach: 2021/2022, 2022/2023 i 2024/2025 , a także raz przegrał finał w sezonie 2023/2024. Jest tutaj widoczna bardzo duża powtarzalność i widać, że jest to trener, który potrafi ustawić swój zespół pod najbardziej decydujące spotkania. W ciągu 5 sezonów pracy na Słowacji pokazał, że jest trenerem bardzo systematycznym i regularnym jeśli chodzi o wyniki, bo za każdym razem zajmował ze swoim zespołem 3 miejsce w tabeli. Do Polski przychodził z łatką trenera, który jest wynikowcem, a nie ofensywnie usposobionym trenerem. W najlepszym dla siebie sezonie w Trnawie 2021-2022 w lidze zajął 3 miejsce, zdobywając 60 punktów strzalając zaledwie 36 bramek, ale tracąc jedynie 17 co stanowiło najlepszy wynik w lidze. W kolejnych sezonach drużyna Gasparika strzeliła więcej bramek, ale to odbijało się na defensywie i nigdy nie zdobył już takiego dorobku punktowego jak w pamiętnym sezonie 2021/2022. W Górniku miał za zadanie przełamać sufit jaki w ostatnich latach był nie do przeskoczenia dla takich trenerów jak Urban czy Brosz.

Transfery

Dostał drużynę w spadku od Jana Urbana, który sam nie ukrywał, że więcej z tą drużyną już się nie da zrobić. Gasparik jednak udowodnił, że da się wykorzystując wielu graczy zdecydowanie bardziej niż obecny selekcjoner reprezentacji Polski. Słowak uczynił z Ousmane Sow’a czy Sondre Liseth’a podstawowych zawodników, którzy w talii Jana Urbana nie byli tak często wykorzystywani. Dodatkowo zmienił rolę Norwega, który z pomocnika stał się napastnikiem, którego tak brakowało Górnikowi.

Dostał też nowych zawodników takich jak przychodzący za darmo z Lechii Gdańsk – Maksym Chłań, wypożyczony z Augsburga bramkarz – Marcel Łubik czy duet z Jagiellonii Białystok czyli doświadczonego pomocnika – Jarosława Kubickiego i bardzo wszechstronnego Michała Sacka, który może grać zarówno na boku obrony jak i środku pola. Dodając do tego transfery takich zawodników jak Roberto Massimo czy ściągniętych zimą: Jaroslava Zmrzlego , Yvana Ikie Dimi’ego i Lukasa Sadilka mamy ekipę, która śmiało może przy odpowiednim wykorzystaniu walczyć o czołowe lokaty. Okazało się,że tak naprawdę Ci którzy mieli nie zawieść niezawiedli kibiców i trenera Górnika. Oczywiście znalazły się też niewypały transferowe takie jak: Michał Rakoczy, Gabriel Barbosa czy Borislav Rupanov. Jednak tych już w Zabrzu mało kto będzie wypominać pamiętając świetne okienko zarząd trójkolorowych.

Warto też powiedzieć, że tyle wzmocnień nie byłoby bez sprzedaży utalentowanego Dominika Sarapaty za 4 mln euro do FC Kopenhagi, w zimie 2026 z Górnikiem pożegnała się także czołowa postać klubu czy Ousmane Sow, który za kwotę 3 mln euro został zakontraktowany przez duńskie Brondby. Senegalczyk w trakcie sezonu 2025/2026 w Zabrzu strzelił 9 goli i zanotował 2 asysty we wszystkich rozgrywkach. Jednak w Danii jest on uważany na razie za niewypał transfery, który gra jak jeździec bez głowy i nie notuje zupełnie liczb. Powoli w Kopenhadze zaczynają żałować tego transferu, a w Zabrzu dobili świetny interes.

Okienko transferowe 2026/2027 na razie wygląda równie interesująco z zespołem pożegnał się lider środka pola Patrik Hellebrand, który za klauzulę odstępnego odszedł do Korony Kielce za kwotę 1,7 mln euro. Odszedł także Wiktor Nowak, który cały poprzedni sezon spędził w Wiśle Płock, a do Zabrza został sprowadzony za 18 tysięcy euro. Teraz młody Polak odchodzi za kwotę 2,4 mln euro do Slavii Praga. Jest to absolutny majstersztyk transferowy władz klubu. Odszedł także Marcel Łubik, który wrócił z wypożyczenia do Augsburga, a obecnie jest zawodnikiem Wisły Kraków. Anderlecht zakupił Lukasa Ambrosa z 5 mln euro, jest to kolejna świetna informacja dla Górnika, ponieważ młody Czech przychodził za darmo w 2024 roku z VfL Wolfsburg, a nigdy nie była to kluczowa postać w ekipie z Zabrza.

Do klubu natomiast przyszli Emil Prekop ze Slavii Praga za kwotę 1 mln euro, wielki talent chorwackiej piłki Bruno Durdov z Hajduka Split za 900 tysięcy euro, wykupiony został Ondrej Zmrzly za pół miliona euro. Szansę na odbudowę po nieudanej przygodzie w Legii Warszawa będzie miał Kacper Urbański, który przyszedł do klubu za darmo, a także nowy Phillipp Schulze ściągniety z 3-ligowego niemieckiego SC Verl.

Transfery na papierze wyglądają bardzo solidnie, ale czy starczą one na podbój Europy. Zabrzanie grają w tym sezonie w eliminacjach do Ligi Mistrzów i 2 rundzie eliminacyjnej trafili oni na piekielnie mocne Fenerbahce, z którym pojedynek na pewno będzie rozgrzewał kibiców do czerwoności, a także sam Lukas Podolski jako nowy prezes klubu może czuć się podekscytowany grą ze swoim byłym rywalem, gdy był on jeszcze czynnym zawodnikiem Galatasaray.

Nowa Era w Zabrzu

21 maja 2026 oficjalnie właścicielem został LP Holding GmbH, za który odpowiada legenda klubu – Lukas Podolski. Spółka przejęła 86% od samorządu miasta za niecałe 4 miliony euro. Przez długi czas były plany i obietnice sprzedaży klubu, ale jednak dopiero niedawno udało się sprzedać klub.

Fot. Górnik Zabrze

CZYTAJ TAKŻE...