Lechia Gdańsk-Warta Poznań [relacja]

Do Gdańska przyjechała drużyna Warty Poznań, która tak samo jak Lechia miała po pierwszej serii gier 0 punktów na swoim koncie. Znaczącą różnicą jednak było też to,że Lechia Gdańsk jest spadkowiczem z Ekstraklasy, natomiast Warta Poznań dopiero co wróciła do rozgrywek Betclic 1 ligi ale awansowała z 2 ligi.

Biało-zieloni dalej przystępowali do meczu z wyraźnymi problemami kadrowymi, na mniej niż godzinę przed meczem ogłoszono, że wychowanek klubu Kacper Sezonienko odchodzi do Hellasu Verona za 1 mln euro, który na pewno będzie przydatny do odbudowy finansów w zespole z Gdańska.

Skład Gdańszczan dalej był eksperymantalny i nie pozwalał na duże pola manewru, ponieważ ostatecznie nie udało się zarejestrować Danylo Malov’a i Samuel’a Kopasek’a. Jedynie Jakub Adkonis zadebiutował w meczu z zespołem z Poznania. A tak to skład był bardzo podobny do spotkania rozegranego tydzień wcześniej z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Do składu wrócił także Wojciech Madej, który dobrze zaprezentował się w sparingach i liczono na to,że dobrą formę podtrzyma również w meczach ligowych.

Pierwsze minuty spotkania były bardzo wyrównane i nie wskazywały na żadną ze stron. Jednak im dalej w mecz tym bardziej dominowała Warta i tą wlaśnie dominację przypieczętowała golem na 1-0. Najpierw strzał z dystansu oddał Karol Łysiak, ale piłka trafiła na Mateusza Stanka, który przyjął ją odwrócił się i skierował piłkę do siatki i mieliśmy 1-0 dla Poznaniaków w 14 minucie meczu. Już 8 minut później został odgwizdany rzut karny dla Warty Poznań, sfaulowany został strzelec Mateusz Stanek a jedenastkę pewnie wykorzystał Marcel Stefaniak strzelając w dolny róg bramki, Weirauch był blisko jednak strzał napastnika Warty był na tyle precyzyjny, że znalazł drogę do bramki. Do głosu próbowała dochodzić Lechia, ale dalej to Poznaniacy byli stroną dominującą i pokazali to w 37 minucie gdzie po zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym, dobrze piłki nie złapał bramkarz Biało-Zielonych, ta spadła na ziemię i tam dopadł do niej Arkadiusz Najemski.

W drugiej połowie weszli na boisko Rifet Kapić i Camilo Mena czyli gracze, którzy zdecydowanie zmienili obraz gry. Ale też widać było, że Warta mając wynik już aż tak nie atakowała zespołu z Gdańska i Lechia mogła bardziej otworzyć się na grę ofensywną. Jednak to nie wystarczyło na strzelenie chociaż jednej bramki dla zespołu gospodarzy.

Ostatecznie Lechia Gdańsk przegrywa kolejny mecz wynikiem 0-3 i zdecydowanie jest to katastrofalny początek sezonu dla podopiecznych trenera Władysława Lupaszko, który też nie ma za bardzo jak temu zaradzić, ponieważ do ostatnich godzin przed meczem z Wartą ważyły się losy tego kto będzie mógł zagrać wskutek problemów z rejestracją piłkarzy. Kibice z Gdańska mają nadzieję, że w kolejnym meczu będą mogli już oglądać wszystkie 3 nowe nabytki zespołu.

Fot. Lechia Gdańsk

CZYTAJ TAKŻE...