Allahyar Sayyadmanesh – następca Aliego Gholizadeha w Lechu.
Kilka dni temu Kolejorz sprowadził irańskiego skrzydłowego bez kwoty odstępnego, który przyszedł z belgijskiego KVC Westerlo i jest to materiał na gwiazdę klubu oraz ligi. Sayyadmanesh w dodatku jest jeszcze młody, gdzie może być lepszy niż Ali Gholizadeh.
Początek kariery
24-latek poważną karierę w Esteghlal Teheran, gdzie rozegrał raptem 15 spotkań w których zdobył 2 gole oraz 2 asysty, ale pomimo takich statystyk sięgnęło po niego turecki gigant Fenerbahce za około 750 tysięcy euro. W Żółtych Kanarkach rozegrał 3 spotkania, lecz tylko w jednym meczu rozegrał pełny mecz. Następnie został wypożyczony do grającego na zapleczu Super Lig Istanbulsporu, Tam również nie podbił tureckich boisk i żeby ratować karierę musiał opuścić Turcję na kolejne wypożyczenie.
Rozwinięcie kariery na Ukrainie
Zoria Ługańsk była następnym klubem 9-krotnego reprezentanta Iranu gdzie rozkwitł zdobywając 15 bramek oraz 7 asyst w 50 meczach. W ukraińskim klubie posmakował gry w europejskich pucharach, gdzie nawet strzelił dwie bramki (obie przeciwko CSKA Sofia), które prawdopodobnie przekonały Hull City do sprowadzenia go siebie.
Przygoda w Hull
Do Tygrysów na początku został wypożyczony, lecz szybko złapał kontuzję i wrócił dopiero pod koniec sezonu. Pomimo tego ekipa z KCOM Stadium wykupiła go za 4,5 miliona euro. Chwalono go za dynamikę, szybkość i bezkompromisowość w grze. Dostał też pochwałę od ówczesnego trenera Tygrysów Liama Roseniora:
– Mówiłem już, że kocham ich wszystkich, ale Allahyar to wyjątkowy facet. Kiedy poznasz go bliżej, skąd pochodzi i jak patrzy na życie, okazuje się, że jest bardzo pozytywnym człowiekiem. Wszyscy byliśmy załamani, że nabawił się tej kontuzji z Wigan. Za każdym razem strasznie się cieszę, gdy widzę go już normalnie trenującego.
Z klubu odchodził z powodu niepewnej gry oraz problemów finansowych Hull City w styczniu 2024 roku do KVC Westerlo za 2,3 miliona euro.
Kariera w Belgii oraz zafascynowanie Japonią
Allahyar Sayyadmanesh przez dwa lata uzbierał 14 bramek oraz 13 asyst w 65 meczach Jupiler Pro League. Po raz pierwszy karierze strzelał bramki z karnego, gdzie od tej pory ma stuprocentową skuteczność, więc to dodatkowy atut dla Lecha Poznań, jeśli mam być brany jako potencjalny egzekutor jedenastek. Irańczyk jest zajarany wszystkim co japońskie, że nawet ma tatuaż Kaizen czyli doskonalenie oraz dba o zdrowie psychiczne.
Powrót do kadry i poprawa skuteczności
Dla Irańczyka ważną sprawą gry w Lechu będzie powrót do kadry narodowej do której chcę powrócić na dłużej oraz skuteczność, z którą ma problemy, a jak nic się złego nie stanie po drodze z kontuzjami oraz skuteczność to mistrz Polski może zarobić na nim niezłe pieniądze.
Kolejorz sprowadza do siebie nieszlifowany diament, który może być dużo lepszy niż Luis Palma czy Patrik Walemark.
Foto: Lech Poznań
