Lechia kontra PZPN. Gdańszczanie nie godzą się ze spadkiem z Ekstraklasy
Lechia Gdańsk nadal nie akceptuje spadku z Ekstraklasy i swoim zachowaniem komplikuje formalności przy wejściu Wieczystej Kraków do ligi. Klub z Trójmiasta nie przekazał beniaminkowi pełnomocnictwa na walne zgromadzenie Ekstraklasy SA, choć taki zwyczaj obowiązuje przy przekazywaniu udziałów.
Lechia nie uznaje spadku i w praktyce próbuje dalej walczyć o Ekstraklasę. Klub rozpoczął sezon z pięcioma ujemnymi punktami za wcześniejsze zaległości finansowe, a po rundzie zasadniczej miał na boisku 43 punkty, lecz w tabeli końcowej tylko 38. To wystarczyło tylko do 16. miejsca i degradacji. Spór dotyczy właśnie tej kary. Lechia chce odzyskać odjęte punkty, bo bez nich utrzymałaby się w lidze, ale PZPN nie zgodził się na szybkie skierowanie sprawy do CAS w Lozannie. Związek wskazał też, że klub przekroczył termin na złożenie skargi, więc kara pozostała w mocy.
Skutek widać także poza boiskiem. Na środowym walnym zgromadzeniu Ekstraklasy SA Lechia nie przekazała Wieczystej pełnomocnictwa, które pozwala beniaminkowi uczestniczyć w obradach przed formalnym wejściem do ligi. Przedstawiciel krakowskiego klubu nie mógł więc głosować, a zgromadzenie odbyło się bez pełnej liczby podmiotów. W praktyce to nie blokuje awansu Wieczystej, bo udział w Ekstraklasie i posiadanie akcji to odrębne sprawy. Lechia wpływa jednak na organizacyjny porządek ligi i pokazuje, że spór o punkty nadal trwa. PZPN przy tej okazji doprecyzował też przepisy, wskazując Piłkarski Sąd Polubowny jako właściwy organ do takich skarg.
Źródło: TVP Sport
Fotografia: kallerna, Wikimedia Commons, licencja CC BY SA 4.0
