Republika Zielonego Przylądka- Zaskakujący debiutant
Być może dla wielu to zaskoczenie, że Republika Zielonego Przylądka nigdy nie grała na mistrzostwach świata. Tubarões Azuis swoje największe sukcesy odnieśli w Pucharze Narodów Afryki. W debiucie w 2013 oraz 2023 udało im się dotrzeć do ćwierćfinału. Wielu zawodników z wyspy występuje w solidnych klubach europejskich m.in. Wagner Pina (Trabzonspor) czy Nuno Da Costa (Basaksehir).
Eliminacje
Kapowerdeńczycy w grupie mierzyli się z Kamerunem, Libią, Angolą, Mauritiusem i Eswatini. Od początku spodziewano się, że walka o 1. miejsce rozstrzygnie się między Republiką Zielonego Przylądka a Kamerunem. Ostatecznie to ci pierwsi z 23 punktami na koncie zagwarantowali sobie bezpośredni awans do Ameryki Północnej. Kamerun trafił do barażów gdzie odpadł z DRK po przegranej 0:1.
Oczekiwania przed mundialem
Podopieczni Pedro Brito Leitao zostali przydzieleni do grupy H, gdzie czekają na nich Hiszpania, Urugwaj i Arabia Saudyjska. Nadzieją na punkty będzie bez wątpienia mecz z Arabami. Ten odbędzie się w 3. kolejce co oznacza, że dla obu reprezentacji może być to szansa na awans z trzeciego miejsca.
Ciekawostki
• Na początku XXI wieku byli jedną z najgorszych reprezentacji w Afryce, a obecnie są stałym bywalcem najważniejszych rozgrywek kontynentu.
• Piłkarze z wyspy często trafiają do ligi portugalskiej. Jest to związane z silnym powiązaniem historycznym z państwem z półwyspu iberyjskiego.
• W swoim debiucie w Pucharze Narodów Afryki w 2013 dotarli do ćwierćfinału, nie przegrywając ani jednego meczu w grupie.
Fot: Federação cabo-verdiana de futebol
