To się w głowie nie mieści! Szósta porażka Chelsea w lidze z rzędu.
Poniedziałkowe spotkanie ze słabszym na papierze Nottingham miało być dla Londyńczyków szansą na złapanie tchu i przybliżeniem się do szóstej pozycji premiowanej awansem do Ligi Europy. Podopieczni Vitora Pereiry dzisiejszym meczem mogli znacząco zbliżyć się do utrzymania w angielskiej elicie. W przypadku zwycięstwa odskoczyliby szesnastemu West Hamowi na 6 punktów. Ostatecznie to drużyna Nottingham była lepsza pokonując The Blues 3:1.
Mecz rozpoczął się dla gospodarzy fatalnie. Nottingham objęło prowadzenie już w 2 minucie. Dilane Bakwa dośrodkował w pole karne a akcje strzałem z główki zamknął Taiwo Awoniyi.
13 minut później Forest prowadziło już 2:0. Jedenastkę wykorzystał będący ostatnio w przyzwoitej dyspozycji Igor Jesus.
Szanse na złapanie kontaktu Chelsea miała w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Do rzutu karnego poszedł Cole Palmer natomiast jego strzał odbił Matz Sels.
Druga połowa nie zmieniła mocno obrazu meczu. Nottingham było mniej czasu przy piłce natomiast potrafiło wykorzystywać swoje sytuacje. W 52 minucie bramkę, która zamknęła mecz strzelił Taiwo Awoniyi.
Gola honorowego dla The Blues zdobył w 93 minucie Joao Pedro. Dla Brazylijczyka jest to pierwszy gol w Premier League od 4 marca, kiedy to ustrzelił Aston Villi hat-tricka.
Dzisiejsze spotkanie definitywnie zamknęło Chelsea drogę do TOP 5. Teraz głównym celem Londyńczyków pozostaje zwycięstwo w pucharze FA Cup. Już 16 maja w finale zmierzą się z będącym na fali Manchesterem City. Nottingham po dzisiejszym zwycięstwie jest już praktycznie pewne utrzymania w Premier League.
Fot: Premier League

