Niemcy- Odrodzić potęgę!
Niemcy są jedną z najbardziej utytułowanych drużyn w historii Mundialu. Udało im się aż 12 razy przywieźć medal (w tym 4 razy złoty). Ich triumfy przypadały na rok 1954, 1974, 1990 oraz 2014. Pomimo wielu sukcesów ostatnie mistrzostwa w Katarze i Rosji nie potoczyły się po myśli naszych zachodnich sąsiadów. W obu przypadkach odpadali już na etapie fazy grupowej co dla zespołu takiego kalibru jest niesamowitą klęską. Tym razem Niemcy liczą na powtórkę z co najmniej 2010 kiedy to sięgnęli po brązowy krążek.
Eliminacje
Niemcy w grupie A mierzyli się ze Słowacją, Irlandią Północną i Luksemburgiem. Pomimo porażki w pierwszym meczu ze Słowakami 0:2 na turniej w Ameryce Północnej awansowali bez większego problemu. Zmaganie eliminacyjne zakończyli z 15 punktami na koncie, mając 3 „oczka” przewagi nad drugą Słowacją. Podczas tej fazy Niemcy stracili zaledwie 3 bramki, strzelając przy tym 16, co w przypadku drużyn mających w grupie 3 rywali jest drugim najlepszym wynikiem (pierwsza jest Hiszpania z bilansem 21:2).
Oczekiwania przed mundialem
4-krotni mistrzowie świata trafili do grupy E, gdzie czekać na nich będą Ekwador, Wybrzeże Kości Słoniowej oraz Curacao. Inny wynik niż 9 punktów będzie tutaj sporym zaskoczeniem. Podopieczni Juliana Nagelsmanna będą chcieli pokazać, że te poprzednie 2 turnieje były tylko przypadkiem, i że Niemcy to nadal światowa topka.
Ciekawostki
1. Szokujący półfinał
Po przeczytaniu tytułu chyba każdy wie do czego zmierzam. 8 lipca 2014 mieliśmy obejrzeć niesamowite widowisko- no i obejrzeliśmy tylko szkoda, że z jednej strony. Niemcy w półfinale mistrzostw świata rozbili Brazylię aż 7:1 co do dzisiaj pozostaje jednym z najbardziej niespodziewanych rezultatów w historii piłki nożnej.
2. Strzelec nie do przebicia
Legendarny napastnik Miroslav Klose podczas swoich występów na mundialu zdobył aż 16 bramek co do dzisiaj pozostaje rekordem mistrzostw świata.
3. Mogło być więcej
Reprezentacja Niemiec w historii aż 8-krotnie grała w finale mistrzostw świata. Ich skuteczność zwycięstw w tych meczach wynosi 50 procent, przez co przywykła do nich łatka „zawsze drugich”.
Fot: Getty Images
